Rafał Bochenek dynamicznie przejmuje drugą piłkę w powietrzu podczas fazy ofensywnej Łucznika w starciu z Małopolanami.

Seria 6 zwycięstw IKS Łucznik Kraków, 1. rok istnienia klubu i zapowiedź meczu

Dotąd byliśmy przyzwyczajeni do serii porażek, teraz doznajemy przyjemnego toku zwycięstw. Obchodzimy również rocznicę powstania IKS-u.

FC Golden Boys

Nasza gra wygląda coraz ładniej, nawet trener Polak powiedział, że ostatnio nawet nie musiał się denerwować w trakcie meczu 😂 Ale po kolei…

Prezes był na dwutygodniowym urlopie. Jedni mówią, że poszedł do klasztoru, inni, że wyjechał do sanatorium, a kolejni powiadają, że za klubowe składki pojechał na Malediwy… W każdym razie, pod jego nieobecność drużyna zwyciężyła w Play Arenie z FC Golden Boys aż 13:4.

Skład: Bartłomiej Jurkiewicz, Grzegorz Jabłoński, Oleksii Soldatenko, Mateusz Gajewski, Wiktor Pietrzykowski, Mateusz Cierpik, Hubert Biedermann, Rafał Kościółek, Filip Gwiżdż.

Asysty: Filip Gwiżdż (3), Mateusz Gajewski (2), Hubert Biedermann (1), Grzegorz Jabłoński (1), Oleksii Soldatenko (1).

Bramki: Filip Gwiżdż (4), Rafał Kościółek (3), Stanisław Smoczyński (2), Hubert Biedermann (1), Wiktor Pietrzykowski (1), Mateusz Gajewski (1), samobój drużyny przeciwnej.

Trener: Eryk Iwaszko.

Przemytnicy Rzeżuchy

Mecz w Play Arenie z wymagającym rywalem, na którego trzeba mieć sposób. Zagraliśmy zatem tak, jak przeciwnicy – od początku szybko. Prowadziliśmy 3:0, po pierwszej połowie 4:2. Rywale wyrównali, więc zaczęło się robić nerwowo. Przetrwawszy jednak ten kryzys, zostaliśmy nagrodzeni pięcioma bramkami z rzędu. Przemytnicy nie dali nam jednak radości z łatwym wynikiem dwukrotności ich bramek, stąd pod koniec strzelili gola na 5:9.

Warto zaznaczyć, że w tym meczu zaskoczyliśmy przeciwników nietypowym ustawieniem i kluczem do sukcesu było wykorzystanie atutów pojedynczych zawodników, stąd np. nasz bramkostrzelny Filip zagrał… na obronie 😄

Skład: Marcin Zagórny, Filip Gwiżdż, Łukasz Janeczko, Hubert Biedermann, Mateusz Cierpik, Stanisław Smoczyński, Adrian Kruba, Rafał Kościółek, Tymoteusz Grabowski.

Asysty: Adrian Kruba (3), Tymoteusz Grabowski (2), Hubert Biedermann (1), Łukasz Janeczko (1), Filip Gwiżdż (1).

Bramki: Filip Gwiżdż (4), Hubert Biedermann (3), Adrian Kruba (1), Rafał Kościółek (1).

Trener: Norbert Polak.

Małopolanie ZHR

To spotkanie w Minilidze było jednym z najbardziej szalonych. Szykując się do ewentualnego meczu następnego dnia, wystawiliśmy słabszy skład, z tylko jednym zawodnikiem, który był akurat chętny zagrać dwa z rzędu. I choć było kilku piłkarzy najwyższego poziomu, było też kilku niepewnych, zatem nasza gra mogła być niestabilna i posiadać słabe punkty.

Bitna rasa 😂, jaką są harcerze 🦅, wytworzyła wiele okazji, których jednak nie wykorzystała. My z kolei, z powodu braku optymalizacji na jednej z pozycji, zmieniliśmy ustawienie na takie, jakim nigdy lub prawie nigdy nie graliśmy. I choć zaczęliśmy przez to grać słabiej, to… właśnie wtedy wyszliśmy na prowadzenie 2:0. Nie tylko trener, lecz cała drużyna nie mogła zrozumieć tego fenomenu, gdyż po zejściu niepewnego zawodnika, wróciliśmy do wypracowanej formacji, lecz nagle nasza przewaga zaczęła topnieć i na przerwę zeszliśmy przy stanie remisowym. Wówczas pewien piłkarz oddał tę sytuację doniosłymi słowy:

,,Jak to jest, że my gramy do niczego, ale nie tracimy, a jak zejdziemy, to wszyscy tracą. Czyli mamy się dostosować i grać jeszcze bardziej beznadziejnie, czy wszyscy muszą grać pod nas do niczego”.

Trener stanowczym tonem wezwał drużynę do… a, nie owijajmy w bawełnę – do ogarnięcia się. Zobrazował zachowania na boisku i podkreślił, że jeśli nie będziemy konsekwentni w pewnym elemencie, to nie wygramy tego meczu.

Drużyna grała teraz raz dobrze, raz źle. Małopolanie zaś byli bardzo dynamiczni i tworzyli wiele groźnych sytuacji, lecz znakomicie spisywał się nasz bramkarz, a jak wiadomo, Łucznik tak bardzo słynie w całej Polsce ze swojej bramkarskiej szkoły, że co tydzień to poświęcenie tworzy klub towarzyski o nazwie FC Szpital… W końcu jednak, pod koniec zespół opanował sytuację i zagrał taktycznie oraz dał pokaz indywidualnych umiejętności Łuczników, co z wyniku 6:6 przed doliczonym czasem gry, ustalonym przez obydwie strony, dało zwycięstwo 8:6.

Niestety mecz następnego dnia z inną drużyną się nie odbył, więc najlepszy skład siedział dalej na ławeczce 😂 Cieszy jednak, że tak bardzo się rozwinęliśmy, że już nawet przy niestabilnym składzie potrafimy wygrać spotkanie.

Intrygująca ciekawostka: mimo nienajlepszej gry nogami, najwięcej asyst zdobył… bramkarz.

Skład: Marcin Zagórny, Jan Doerre, Kacper Mucha, Grzegorz Krasicki, Igor Kowalski, Eryk Iwaszko, Oskar Iwaszko, Oleksii Soldatenko, Rafał Bochenek, Filip Janowski, Wiktor Pietrzykowski.

Asysty: Marcin Zagórny (2), Jan Doerre (1), Wiktor Pietrzykowski (1), Rafał Bochenek (1), Igor Kowalski (1).

Bramki: Rafał Bochenek (3), Kacper Mucha (2), Igor Kowalski (1), Eryk Iwaszko (1), Oleksii Soldatenko (1).

Trener: Norbert Polak.

u-Łomianki

W niedzielę o 17:00 zmierzymy się z u-Łomianki, z którą to drużyną poprzednio przegraliśmy 3:8 w Minilidze. Gorzki to był mecz, w którym prowadziliśmy po pierwszej połowie. Dlatego tym bardziej chcielibyśmy nie przerywać naszej passy 6. zwycięstw z rzędu. Starcie ponownie na orliku przy ul. Urzędniczej 65.

Rocznica powstania IKS Łucznik Kraków

Niezmiernie cieszy nas już rok działalności naszego klubu. Z tej okazji na Facebooku na profilu Łucznika pojawił się poniższy komunikat:

A filmiki z meczów już wkrótce 😉

Leave a Reply