Podziwiam brata, ale lubię mu zrobić haczyk od czasu do czasu… – wywiad z Oskarem Iwaszką

IKS stara się być rodzinnym i przyjaznym klubem. Dziś rozmowa z najmłodszym zawodnikiem i nie „bratem” prezesa, ale… bratem wiceprezesa, Oskarem Iwaszką!

1. Jak się czujesz, będąc najmłodszym zawodnikiem Łucznika? Twoim zdaniem, radzisz sobie, czy uważasz, że zostałeś rzucony na głęboką wodę?

– Nie jest to dla mnie wielka przeszkoda, będąc najmłodszym, bardzo dobrze odnajduję się na boisku, lecz czasami mam pewne problemy z przepychaniem się z przeciwnikiem, ale zawsze znajdę na to jakiś swój sposób.

2. Pamiętam, że na początku dosyć nieśmiało podchodziłeś do naszego zespołu. Co sprawiło, że zdecydowałeś się dołączyć? Czy w Łuczniku jest coś wyjątkowego?

– Myślę, że to dzięki atmosferze, która panuje w klubie, i osobom, które w nim są, bardzo polubiłem przychodzić na mecze oraz bardzo zawdzięczam to mojemu bratu, który często mnie na nie namawiał, na dołączenie do drużyny i spróbowania swoich sił.

3. Cieszę się, że rozmawiamy, bo wszyscy mówią, że jeżeli Oskar się odzywa, to dzieje się coś nadzwyczajnego. Planujesz zostać agentem, dyplomatą czy ninją?

– Gdy jeździmy na mecze, rzadko się odzywam, gdyż, wolę pomyśleć nad taktyką i jak grać, żeby wypaść jak najlepiej na meczu, a po nim zawsze analizuję, co zrobiłem źle i jak nie popełnić tych błędów w kolejnych meczach. W skrócie, skupiam się mentalnie, żeby grać jak najlepiej w przyszłości.

4. Jesteś bratem wiceprezesa klubu, Eryka Iwaszki. Czy jest coś, za co go podziwiasz i jest warte naśladowania, czy może czujesz się, jakbyś był trochę w jego cieniu?

– Jedną z rzeczy jest zaangażowanie, ponieważ zawsze, jak jestem zmęczony, dodaje mi zapału przed meczem, dzięki czemu jestem bardziej skupiony, chciałbym również w przyszłości grać tak samo jak on na ataku, czyli strzelać petardy w okienko z połowy boiska, lub omijać trzy osoby, przy tym strzelając bramkę.

5. Czy Twoim ulubionym zajęciem jest odbieranie piłki staremu Bursonowi w ostatnim momencie, tuż przed strzałem, czy robienie mu haczyka na boisku?

– Bardzo lubię robić obydwie rzeczy, lecz po meczu zawsze jest na mnie za to zdenerwowany (oczywiście żartobliwie).

6. Najczęściej występujesz na prawej obronie, lecz czy marzysz o tym, by, gdy nieco podrośniesz, spróbować swych sił na innej pozycji?

– Myślę, że zostanę na obronie, ale chciałbym również spróbować swoich sił na środkowej pomocy lub na prawym ataku, gdy podrosnę.

7. Czy myślisz, że Eryk zacznie w końcu strzelać więcej pięknych bramek? I czy sam też o tym marzysz, czy wolisz zdobyć specjalizację w innym elemencie gry?

– Co do Eryka, ostatnio już jest coraz lepszy i coraz więcej takich bramek zdobywa, więc myślę, że to kwestia czasu, aż będzie zdobywać tak piękne bramki regularnie, a ja chciałbym nauczyć się lepiej rozgrywać piłkę na początku akcji oraz nabrać większej pewności siebie przy przeciwniku większym ode mnie.

8. Przerwa na egzotyczne pytanie – pizza z ananasem czy bez?

– Nigdy nie jadłem pizzy z ananasem, ale wydaje mi się, że nie jest to dobre połączenie i wolę zostać przy klasycznej Pepperoni lub Capricciosie.

9. Jakie są Twoje pasje i zainteresowania?

– Ze sportów, to oczywiście piłka nożna oraz siatkówka, a jeżeli chodzi o inne zainteresowania, to bardzo lubię rysować.

10. Dewizą naszego klubu jest „Vincit qui se vincit” – „Zwycięża ten, kto pokonuje sam siebie”. Jak Ty rozumiesz te słowa?

– Rozumiem to tak, że stajesz się coraz lepszy dzięki pokonywaniu siebie z przeszłości, i poprzez osiąganie nowych celów powoli dążymy do sukcesu.

11. Jak to robisz, że zawsze na zdjęciach wychodzisz z tak groźnymi minami? Wszyscy się później Ciebie boją…

-Najwyraźniej tak już mam z natury i tego nie zmienię, ale przynajmniej dzięki temu mogę budzić postrach w drużynie przeciwnej.

12. Wymień 3 najważniejsze cechy, które najbardziej cenisz w ludziach lub których wymagasz.

– Szczerość, wyrozumiałość i lojalność.

13. Masz dziewczynę, czy właśnie otwieramy rekrutację?

– Na razie nie mam, więc można by było otworzyć jakąś rekrutację, ale jest jeszcze dużo czasu, żeby jakąś znaleźć 🙂

Dziękujemy Ci, Oskarze, za otwarcie się i odsłonięcie tajemnicy z życia rodu Iwaszków. A Państwa zapraszamy do pozostania z Izydorskim Klube Sportowym Łucznik Kraków, gdyż w planach są kolejne publikacje.

Do usłyszenia!

Śledźcie nas w naszych mediach. Zachęcamy serdecznie do subskrypcji i polubień. Wkrótce pojawi się tam jeszcze więcej materiałów 😎

https://isidorium.com/iks-lucznik-krakow/ (tu wszystkie materiały)

https://www.facebook.com/ikslucznik (tu najświeższe wiadomości)

https://www.instagram.com/iks_lucznik_krakow/

https://www.tiktok.com/@ikslucznik

Leave a Reply