close up of photo of a cannon

Separatyści zapowiedzieli kontratak w odpowiedzi na rzekomy ostrzał Ukraińców

Obie strony oskarżają się o naruszenie postanowień rozejmowych z Mińska. Do zdarzeń miało dojść 16 lutego.

Ukraina miała rzekomo zaatakować 4 obszary Ługańskiej Republiki Ludowej, rejony miejscowości Zołote-5, Sokolniki, Wiesielenkoje i Niżne Łozowoje oraz Donieckij, wykorzystując do tego moździerze, granatniki i karabin maszynowy. Szef Departamentu Milicji Ludowej ŁRL, Yan Leshschenko stwierdził, że w wyniku eskalacji konfliktu separatyści szykują się do kontrataku, by chronić ludność cywilną.

Z kolei milicja Donieckiej Republiki Ludowej doniosła, że w rejonie Mariupola żołnierze ukraińskiej 36. brygady piechoty morskiej prowadzili ostrzał z granatników i broni ręcznej w kierunku miejscowości Komiternowo i Oktiabr, wystrzeliwując 42 pociski. Z kolei żołnierze 53. brygady mieli wystrzelić około 20 pocisków moździerzowych kal. 120 mm w kierunku okolic Pietrowskoje i Nowołaspa. Do tego z moździerzy kal. 82 mm miały zostać ostrzelane okolice Gorłówki, niedaleko kopalni im. Gagarina. Separatyści twierdzą też, że dzisiaj z moździerzy kal. 82 mm, granatników i karabinów ostrzelano rejony miejscowości Jeleniowka, Signalnoje, i Izotowa.

Rzekome akcje strony ukraińskiej miały spotkać z odwetem ogniowym.

Rzecznik ukraińskich sił zbrojnych zaprzeczył doniesieniom i podkreślił, że mimo odnotowania przez nich dwukrotnie większej liczby ataków ze strony zbuntowanych republik, w tym artylerią kalibru 122 mm i moździerzy kal. 120 mm, zakazaną przez porozumienia mińskie, Ukraińcy nie odpowiedzieli ogniem. Separatyści mieli także z skorzystać z bezzałogowych dronów, by zrzucać na armię ukraińską pociski VOG-17 i VOG-25 oraz z granatników przeciwpancernych, broni strzeleckiej, ciężkich karabinów maszynowych i granatników automatycznych. Do ataków miało dojść w rejonach Stanicy Ługańskiej, Nowozwaniwki, Łobaczewa, Wodjanowy, Kateriniwci i Marinki.

Widocznym znakiem trwającego konfliktu stało się już ukraińskie przedszkole w Stanicy Ługańskiej w obwodzie donieckim. Dzięki Bogu nikt nie zginął, jedynie dwie nauczycielki zostały ranne, mimo, że w środku miały wówczas przebywać również dzieci. Połowa miejscowości jest bez prądu, lud ewakuowano do schronów.

Rebelianci sprawdzają, czy na ich terenie ktoś został ranny.

Federacja Rosyjska miała po wspólnych ćwiczeniach z Białorusią miała wycofać część swoich żołnierzy, lecz Stany Zjednoczone Ameryki stwierdziły, że Rosja tylko wzmocniła swoją obecność wokół Ukrainy o 7 tysięcy żołnierzy.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie na razie nie zareagowała, lecz w ostatnich dniach wycofała część swoich obserwatorów.

Źródło: Kresy.pl, DoRzeczy.pl, wGospodarce.pl, wPolityce.pl, TVP.Info

Leave a Reply