Mam pomarańczowy pas i uwielbiam stawać na głowie – wywiad z Filipem Janowskim

Mało kto pamięta, ale powiem, ku Waszemu zaskoczeniu, że był jednym z pierwszych członków IKS-u. Ninja, spec od ognia, człowiek, który po uderzeniu trenera, lejącej się krwi i prawie stłuczonych okularach, wraca na boisko i walczy. Choć nie jest jeszcze wirtuozem piłki nożnej, to prezes chciałby, aby każdy jego zawodnik miał taką determinację na murawie, jak on. Przed Państwem Filip Janowski!


1. Jak to jest nosić zapalniczkę w butach? Dostajesz od tego turbonapędu?

– Zapalniczek w butach nie noszę, ale w każdym plecaku mam przynajmniej jedną na wszelki wypadek. Ale używek typu papierosy nie stosuję.


2. Ponoć uwielbiasz rozpalać ogniska, a w budynkach potrafisz, ku przerażeniu innych, sprawdzać nowo znalezione zapalniczki…

– Rozpalanie ognisk to jedno z moich ulubionych zajęć na różnego rodzaju wyjazdach harcerskich i nie tylko, a sprawdzanie zapalniczek w budynkach nie jest jakieś przerażające (nie spotkałem się jeszcze z zapalniczką posiadającą taką moc, żeby coś uszkodzić w standardowym pomieszczeniu).


3. Słyszałem, że uczysz się grać na gitarze. Ostatnio dedykowałeś utwór „siostrze mego trenera”… 😉

– Tak, uczę się, ale nie tylko na gitarze, jeszcze mam ukulele, a jak jestem u dziadków, to ćwiczę grę na pianinie. Sytuacja z dedykowaniem piosenki dla siostry Norberta miała miejsce na zimowisku w trakcie śpiewogrania z drużyną, do której należy.


4. Niektórzy mówią, że prezes Cię uwielbia, bo jesteś tak samo szalony, jak on. Czy uważasz się za klubowego Jackie Chana?

– Czy jestem tak samo szalony jak prezes? Wydaje mi się, że bardziej niż on, nie ujmując mu nic😅 Zamiast Jackiego Chana wolałbym być uznawany Brucem Lee.


5. Na boisku potrafisz skakać jak karateka, niejeden raz grałeś z lejącą się z Ciebie krwią, poza tym lubisz biegać po całym boisku. Próbowałeś już przepchać Kulisa?

– Jakby ktoś nie wiedział, to karate trenowałem koło 4 lat i moją przygodę z tym sportem zakończyłem z pomarańczowym pasem. Gra z różnymi urazami nie jest dla mnie niczym nowym, grałem, jak już mówiłeś, z lejącą się krwią, ze stłuczoną kostką, miałem nawet okres, gdzie grałem nawet ze złamanym palcem, ale nie na bramce (aż tak szalony nie jestem). Wydaje mi się również, że mogła mieć miejsce sytuacja, gdzie próbowałem przepchnąć Piotrka.


6. Jak trafiłeś do IKS-u? Co Cię przekonało? I czy Łucznik daje Ci coś wyjątkowego?

– Historię dołączenia do IKS-u pamiętam jak przez mgłę, jednym z niewielu faktów, który pamiętam, były treningi na boisku obok stadniny koni przy Kobierzyńskiej, na które przychodziłem z kolegą.

Oczywiście, że tak, jedną z takich rzeczy jest upust dla pokładów mojej licznej energii, która nie daje mi spokoju, gdy jest jej za dużo.


7. Czy chciałbyś pozdrowić Staszka Smoczyńskiego? On uwielbia, jak stajesz na głowie… Co właśnie Ci daje stawanie na głowie?

– Oczywiście, pozdrawiam Staszka. Nie wiedziałem, że mam fana stawania na głowie 😅 Co mi stawanie na głowie daje? W sumie to nic, moim zdaniem, jest całkiem przyjemne i jest dobrym ćwiczeniem, które pomoże mi kiedyś stanąć na rękach.


8. Jak poradziłaby sobie szóstka na boisku złożona z samych Janowskich?

– Taka szóstka byłaby zdecydowanie drużyną agresywną i bardzo męczącą. Czyli byłaby bardzo ciężka do pokonania.


9. Czym jest dla Ciebie harcerstwo? I czy zamierzasz się bić z Jankiem Doerre, który stwierdził, że to HRP, a nie ZHR jest najlepsze?

– Harcerstwo jest dla mnie częścią życia codziennego. Nie mam zamiaru bić się z Jankiem, ponieważ o gustach się nie dyskutuje.


10. Pizza z ananasem czy bez?

– Pizza to pizza, ale jak bym miał wybrać, to wybrałbym pizzę z oscypkiem i z żurawiną (tak, istnieje taka w Pizzerii Rewolucji).


11. Jesteś młodym zawodnikiem, ale już kilka lat temu trener krzyczał: „Artur Boruc! Artur Boruc!”. Teraz często stoisz na bramce. A kto jest Twoim piłkarskim idolem? I osobno życiowym? A może to ta sama osoba?

– Moim piłkarskim idolem jest N’golo Kantė, lubię tego zawodnika, ponieważ wydaje się bardzo sympatyczną i skromną osobą. Jeżeli miałbym wybrać idola na pozycji bramkarza, to ewidentnie będzie to Lev Yashin.

Na co dzień jeszcze śledzę poczynania Elona Muska, fascynujące jest to, jaki sukces może osiągnąć człowiek w tak krótkim czasie.


12. Jakie są Twe pasje i zainteresowania?

– Najważniejsze dla mnie jest aktualnie harcerstwo i sport (głównie IKS). Z zainteresowań to lubię filmy oglądać, jak i grać na komputerze.


13. Jakiego rodzaju filmy najbardziej?

– Głównie filmy akcji, horrory i fantastyczne.


14. Jak rozumiesz dewizę naszego klubu „Vincit qui se vincit” – „Zwycięża ten, kto pokonuje sam siebie”?

– Według mnie, dewiza naszego klubu ma pokazać, że ograniczenia są tylko w naszych głowach i żeby je osiągnąć, wystarczy tego mocno chcieć.


15. Czym najlepiej poruszać się po Krakowie? Twoją hulajnogą-czołgiem, leśno-górskim rowerem czy może skakać po harcersku po drzewach?

– Po Krakowie najlepiej poruszać się rowerem, ale na dłuższe dystanse, jak np. z Ruczaju na Hutę, wybrałbym komunikację miejską.


16. Wymień 3 najważniejsze cechy, które najbardziej cenisz w ludziach lub których wymagasz.

– Bardzo ważne są kreatywność jak i obowiązkowość, a 3 cechą, którą staram się wyrobić u moich podopiecznych, jest hart ducha.


17. Czy jest jakiś moment w Twoim życiu, który zapadł Ci w pamięci?

– Zdecydowanie w pamięci zapadło mi moje krzyżowanie jak i przekazanie mi zastępu, którego jestem zastępowym już od jakiegoś czasu.


18. Krzyżowanie?

– Moment, kiedy dostałem krzyż harcerski.


19. Masz już dziewczynę, czy właśnie otwieramy rekrutację? Wiesz, krąży wiele plotek…

– Rekrutacji nie trzeba otwierać, a jeżeli chodzi o plotki, to wszystkie dementuję.


Dziękujemy, Filipie, za przeniesienie nas do fantastycznej krainy niczym sprzed filmowych odbiorników. Państwa zachęcamy do odwiedzenia nas ponownie za tydzień, gdzie poznamy kolejną niezwykłą postać IKS Łucznik Kraków.
Zapraszamy również do polubienia lub odwiedzenia naszych profili:

https://isidorium.com/

https://www.facebook.com/ikslucznik

https://www.instagram.com/iks_lucznik_krakow/

Leave a Reply