medical equipment on an operation room

Jarosław Gowin przyznał się. I powiedział o czymś, co dotyka miliony Polaków

Były wicepremier nie jest autorytetem, mimo, że z wykształcenia jest filozofem. Cieszymy się jednak, że wyzdrowiał, gdyż doniesienia były przerażające, a każdemu, również sobie, życzymy tego, co dobre i tego, co najlepsze, czyli nawrócenia przed śmiercią. Pomijając jednak te wątki, trzeba wskazać, że wskazał na coś niezwykle ważnego, co sam przeżył.

Szef Porozumienia Jarosława Gowina potwierdził medialne doniesienia. Do szpitala trafił z powodu efektu przechorowania koronawirusa, czyli bezsenności, co doprowadziło go do depresji. Dodał, że także przepracowanie i atak Prawa i Sprawiedliwości miały wzmocnić ten negatywny stan.

Podkreślił, że chce uświadomić społeczeństwo o tym problemie, jaki wynika z epidemii koronawirusa i który dotyka kilku milionów Polaków.

Stwierdził, że w tym czasie toczył wojnę hybrydową z Piłsud… z naczelnikiem państwa Jarosławem Kaczyńskim: ,,To był czas brutalnych i brudnych zagrywek. Wielu ciosów wymierzonych we mnie i moich ludzi. Cel Kaczyńskiego był prosty: rozmontować mi partię i zbudować w Sejmie większość beze mnie. A że nie udało się tego zrobić zwykłymi metodami, sięgnęli po przekupstwo, po haki, naciski, po zastraszanie i groźby zwolnienia z pracy. Dotknęło to ludzi, którzy przyzwoicie postąpili w chwilach próby. Nie zgodzili się przedłożyć własnego interesu nad wartości”. Odniósł się w ten sposób do sytuacji Adamem Bielanem, który próbował przejąć jego partię.

Jarosław powiedział, że wraca do polityki jako ,,szeregowy poseł”, czyli opowieść o dwóch Jarkach, co się tak samo tytułują.

Pomijając jednak kwestie polityczne – dobrze, że poruszył temat depresji w przestrzeni publicznej, gdyż zwraca się uwagę tylko na fizyczne skutki i to, że tyle osób umiera, ale w ogóle nie mówi się o czymś gorszym, co kształtuje obecne i przyszłe pokolenia. Jest tym stworzenie mentalnej klatki w umysłach ludzkich. Gdy człowiek walczy z chorobą fizyczną, przynajmniej zyskuje dobre cechy i podejmuje słuszne inicjatywy. Jeżeli jednak nie ma przez wprowadzaną sytuację nawet chęci do życia, nawet nie podejmie się walki o swój żywot.

Zamknijmy wszystkich w domach i to jest rozwiązanie – tak myślą ci, którzy nie rozumieją, że wirusy były, są i będą i choć trzeba na nie uważać, to każdy z nas kiedyś umrze, a wirus może dopaść nawet tego, co się przed nim kryje. Dlatego trzeba rozsądnie wykorzystać czas, jaki został nam dany, by zdążyć wybrać dobro.

Źródło: DoRzeczy.pl, Facebook – Jarosław Gowin, depesza.fm, portfelPolaka.pl, Isidorium

Leave a Reply