woman with kids walking on mud

Te 80 mln ludzi nie zna koronawirusa?

Członkowie biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) stwierdzili, że nie wykryto dotąd ognisk koronawirusa w obozach uchodźców.

Eksperci zwracają uwagę, że emigranci pochodzą zazwyczaj z krajów o niskim poziomie opieki medycznej, a w swoich koczowiskach mają utrudniony dostęp do wody i środków sanitarnych oraz jest mało możliwe zachowanie fizycznego dystansu.

W prawdopodobnie kilkudziesięciotysięcznych obozach w Kongo, Syrii i Jordanii stwierdza się istnienie po… kilkadziesiąt zakażeń.

Powodami mają być rzadko wykonywane testy i rzekome odcięcie od świata zewnętrznego oraz słaby poziom wyszczepienia, np. w obozach na Lesbos, Chios i Samos rząd grecki informuje o 15% wskaźniku przyjęcia preparatu.

Nie można też stwierdzić, na ile czynnikiem powstrzymującym wirusa jest tu naturalna odporność.

Rzeczniczka UNHCR Aikaterini Kitidi powiedziała, że obawiano się fal koronawirusa ze strony przybyszów, do czego jednak nie doszło.

Wydaje się, że wiemy, skąd bierze się ta odporność. O koronawirusie wśród migrantów po prostu nie można mówić. Ich po prostu trzeba przyjąć do swoich domów. Bez względu na to, kim są – to sprawdzi się później. Przecież trzeba ich uchronić od białoruskiego dyktatora, strzelań strażników granicznych, dzikich zwierząt goniących ich od sawanny aż po polską zimę.

W przyszłym tygodniu epidemiolog z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, Paul Spiegel ma przeprowadzić badania w tym zakresie w Bangladeszu, w Republice Środkowoafrykańskiej, w DRK i w Ugandzie. Pytanie, czy robi to jako rzetelny naukowiec, czy po to, by nawet tym ludziom, czy ofiarom czy terrorystom – nie wiadomo, również utrudnić życie.

Źródło: PCh24.pl, DoRzeczy.pl, Isidorium

Leave a Reply