O 3,5% lepiej, czyli IKS Łucznik Kraków vs Galaxy Dream

Obliczyliśmy, że o tyle procent poprawiliśmy nasz najlepszy wynik z tą drużyną. Tym razem było 8:17. Mecz niezwykły, gdyż dziś połowę bramek zaliczyli… Obrońcy.

Dziś, choć nasz Hajdugolski nie strzelił bramki mimo usilnych starań, wraz z Erykiem poprowadził drużynę jako trener, po mistrzowsku dzielił się swym cennym doświadczeniem i zdobył aż 5 z 7 asyst. Popisał się też Filip Janowski, który, dzięki geniuszowi asystującemu mu kolegi, zdobył hat-tricka. Niespodziewaną i dla rywali i dla nas bramkę strzelił również Piotr Kulis, gdy nie mogąc się przebić jako taran nie tylko w defensywie, ale i w ofensywie, kopnął po prostu z naszej połowy. Do formy powrócił także Eryk Iwaszko, który, po kontuzji barku, dzisiaj raz asystował i dwukrotnie skierował piłkę w światło bramki. W drugiej połowie obudził się i wystrzelił z dwoma golami również nasz kapitan, Stanisław Smoczyński. Jakub Mączeński natomiast kładł się niczym bomba pod nadjeżdżające pociągi galaktycznych promów. Warto odnotować, że Filip zagrał także na bramce, a Patryk nie raz ratował kolegów powrotami do obrony. Z kolei dama dworu, Julia Paryż przygotowała fotorelację, a Bartosz Gostyński przybył jako wierny kibic i później operator kamery.

Asysty: Patryk Hajduk (5), Piotr Kulis (1)

Gole: Filip Janowski (3), Eryk Iwaszko (2), Stanisław Smoczyński (2), Piotr Kulis (1).

Skład: Norbert Polak, Filip Janowski, Piotr Kulis, Jakub Mączeński, Patryk Hajduk, Eryk Iwaszko, Stanisław Smoczyński.

Trenerzy: Hajduk/Iwaszko.

Poniżej zdjęcia i memy (te drugie w wykonaniu dobrze bawiącego się prezesa):