Księga o konflikcie wad i cnót (XXII)

Przed Dobrotliwym Czytelnikiem kolejny rozdział „Księgi o konflikcie wad i cnót” św. Ambrożego Autperta w przekładzie polskim Michała W. Barczaka.

Rozdział XXII

Wielomówstwo mówi:

Nie ten będzie oskarżany o przestępstwo, kto dużo, ale dobrze mówi, lecz ten, o kim uważa się, iż mówi źle – choćby mówił niewiele.

Któremu odpowiada rozsądne milczenie:

Prawdą jest to, co mówisz. Lecz, podczas gdy w mowie zaczętej od dobrych rzeczy zdają się być wydobywane liczne dobra, często zdarza się, iż sprowadzana jest ona na coś nieprawego. To samo ogłasza Pismo Święte: „W wielomówności nie obejdzie się bez grzechu, lecz kto miarkuje swe wargi, bardzo roztropny jest” (Prz 10, 19). A jeśli nawet wśród licznych słów uniknęłoby się przestępstw, to czyż można uniknąć słów bezużytecznych i próżnych, z których obojga w przyszłości będziemy musieli zdać sprawę (por. Mt 12, 36)? Trzeba więc zachowywać miarę w mówieniu, a niekiedy należy oszczędzić i tych użytecznych słów, jak czytamy, że uczynił święty Psalmista. Rzekł bowiem: „Zaniemiałem i uniżyłem się, i zamilczałem o szczęściu” (Ps 38, 3).

Leave a Reply