Księga o konflikcie wad i cnót (XXIII)

Przed Dobrotliwym Czytelnikiem kolejny rozdział „Księgi o konflikcie wad i cnót” św. Ambrożego Autperta w przekładzie polskim Michała W. Barczaka.

Rozdział XXIII

Rozwiązłość mówi:

Czemu nie rozciągniesz się trochę w przyjemności, skoro nie wiesz, co cię czeka? Nie powinieneś tracić otrzymanego czasu na swoje pragnienia, bo nie wiesz, jak szybko to przeminie. Gdyby bowiem Bóg nie chciał, by człowiek napełniał się przyjemnością ciała, to z pewnością na początku rodzaju ludzkiego nie uczyniłby mężczyzny i niewiasty.

Lecz nietknięta wstydliwość odpowiada:

Nie chcę, byś ignorował to, co otrzymasz po tym życiu – czeka cię bowiem nagroda lub kara. Bo jeśli żył będziesz czysto i pobożnie, w innym życiu bez końca będziesz się radował; jeśli zaś to życie będziesz wiódł niezbożne i rozwiązłe, w innym będziesz dręczony wiecznymi płomieniami. Stąd też tym wstydliwiej i czyściej powinieneś żyć, im szybciej przemija otrzymany czas, którego ilości mówisz, że nie znasz. Co zaś do początku rodzaju ludzkiego, oświadczając, że – ponieważ uczynił Bóg mężczyznę i niewiastę (por. Rdz 1, 27) – powinni się oni łączyć wzajemnymi uściskami: w stosunku do pewnych ludzi mówisz zupełnie prawdziwie. Po tym jednak, jak rodzaj ludzki tak daleko i szeroko się rozkrzewił, zostało niektórym pozostawione pozwolenie na małżeństwo – to jest tym, którzy żadną miarą nie ślubowali dziewictwa albo wdowiej wstrzemięźliwości; niektórym zaś jest to zabronione – to jest tym, którzy zdecydowali się na dziewictwo lub wstrzemięźliwość. Nikomu zaś nie dozwala się na bezkarną rozpustę. Nie zauważasz może, albo nie uważasz za godne potępienia tego, o czym Apostoł mówi rozwiązłym: „Unikajcie rozpusty. Wszelki grzech, który człowiek popełnia, jest poza ciałem; lecz kto się oddaje rozpuście, grzeszy przeciwko ciału swemu” (1 Kor 6, 18)? Jeśli zaś uznajesz to za sprawę małej wagi, słuchaj, za co potem na wieczność będziesz się uskarżać i jęczeć: „ani rozpustnicy (…) – powiada tenże Apostoł – ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani sodomczycy (…) nie posiędą królestwa bożego” (1 Kor 6, 9–10). O, jak chwilowa jest rozkosz ciała, jak ulotna godzina wspólnego leżenia, przez którą traci się życie wieczne! Jaki zysk, pytam, przynosi ciału albo jaką daje korzyść to, co tak szybko duszę prowadzi do piekła?

Leave a Reply