Księga o konflikcie wad i cnót (XI)

Przed Dobrotliwym Czytelnikiem kolejny rozdział „Księgi o konflikcie wad i cnót” św. Ambrożego Autperta w przekładzie polskim Michała W. Barczaka.

Rozdział XI

Napuszenie mówi:

Twoim świadkiem jest Bóg w niebie, nie troszcz się o to, co podejrzewają o tobie ludzie na ziemi.

Lecz pokorne uniżenie odpowiada:

Nie wolno dawać sposobności do uwłaczania sobie, ani podszeptywać o sobie podejrzeń, lecz – jeśli są obecne – musisz ukazać swoje uczynki uwłaczającym, by te podejrzenia sprostować; a jeśli na pewno takich nie ma, należy je ukrywać i tylko pokornie poświadczać. Albowiem poucza Apostoł, by nie dawać przeciwnikowi żadnej sposobności do złorzeczenia (por. 1 Tm 5, 14). Bo także tymi się brzydził, którzy – nosząc imię chrześcijan – w świątyni bałwochwalczej zasiadali do stołu, i choć owego bałwana za nic uważali, a dary mu złożone spożywali jako nieszkodliwe jedzenie, pociągali jednak słabe sumienia braci przez ten czyn do bezbożnych bałwochwalczych obrządków (por. 1 Kor 8, 10). Dlatego powiada: „Nie dawajcie zgorszenia ani żydom, ani poganom, ani kościołowi bożemu” (1 Kor 10, 32).

Leave a Reply