Księga o konflikcie wad i cnót (X)

Przed Dobrotliwym Czytelnikiem kolejny rozdział „Księgi o konflikcie wad i cnót” św. Ambrożego Autperta w przekładzie polskim Michała W. Barczaka.

Rozdział X

Srogość mówi:

Czyż tym głupim i bezmyślnym, i tępym jak zwierzęta ludziom mają być rzucane łagodne słowa, a nie raczej – skoro grzeszą – najsurowsze, aby nauczyli się poważać twoją godność?

Lecz łagodność odpowiada:

Nie należy iść za tego rodzaju przekonaniem, lecz za pouczeniem Apostoła Pawła, którzy przestrzega o tym ukochanego ucznia, mówiąc: „Starszego nie łaj, ale proś jak ojca; młodych jak braci; starsze niewiasty jak matki; młode jak siostry z wszelaką czystością” (1 Tm 5, 1–2). I znowu: „Słudze zaś Pańskiemu nie godzi się spierać, ale być łagodnym dla wszystkich, podatnym do nauczania, cierpliwym, z łagodnością karcącym tych, co się sprzeciwiają prawdzie” (2 Tm 2, 24–25). I jeszcze raz: „przekonywaj, proś, karć z wszelką cierpliwością i nauką” (2 Tm 4, 2). Zapewne zgubne jest to zło surowości, szkodzi poddanym i mało się przydaje – owszem, częściej styka się z tym, że zgorzkniali odrzucają nawet pouczenia miłości i miotają oszczepami pogardy przeciw zbawiennym słowom. Przestrzega przed tym Mądrość, gdy mówi: „Kto uczy naśmiewcę, sam sobie krzywdę czyni” (Prz 9, 7). Przeciwnie zaś o tym, kto dzięki naganie uczyni postęp: „karć mądrego, a będzie cię miłował” (Prz 9, 8). Dlatego jest napisane: „Synu, w cichości czcij duszę twoją” (por. Syr 10, 31); i Apostoł powiada: „jeśliby kto znienacka upadł w jakieś przestępstwo, wy co duchownymi jesteście, pouczcie takiego w duchu łagodności” (Gal 6, 1). I ten sam Apostoł, nauczając biskupów, mówi, by okazali się łagodnymi dla wszystkich (por. 2 Tm 2, 24).

Leave a Reply