Księga o konflikcie wad i cnót (V)

Przed Dobrotliwym Czytelnikiem kolejny rozdział „Księgi o konflikcie wad i cnót” św. Ambrożego Autperta w przekładzie polskim Michała W. Barczaka.

Rozdział V

Wywyższanie się rzuca:

Kim ty jesteś, abyś miał być posłuszny przełożonym, a podwładnym ofiarowywał służbę? Tobie bardziej niż innym przystoi rządzić: bo oni nie mogą dorównać ci ani wrodzonymi zdolnościami, ani pracowitością, ani siłami. Słuchaj się więc rozkazania Bożego i niech więcej nie będzie w tobie troski o kogoś.

Szczęśliwe zaś uniżenie mówi:

Jeśli ma się właściwie podporządkować Boskiemu zarządzaniu, konieczne jest poddać się władaniu ludzkiemu. Bo i Chrystus Pan mówi: „Kto was słucha, mnie słucha; a kto wami gardzi, mną gardzi; a kto mną gardzi, gardzi tym, który mię posłał” (Łk 10, 16).

„Zaprawdę – powiadasz – tak dziać się powinno, lecz tylko, jeśli ten, kto rozkazuje, jest taki, jaki powinien być ktoś, przez kogo rozkazuje Bóg; gdyby zaś taki nie był, to nie należy mu się posłuszeństwo”. Gdzie indziej Apostoł mówi przeciwnie wobec tego: „nie ma (…) zwierzchności, jak tylko od Boga; te zaś, co są, od Boga są postanowione. Tak więc, kto się sprzeciwia zwierzchności, sprzeciwia się postanowieniu bożemu” (Rz 13, 1–2). Dlatego, skoro uporządkowanie to zostało ustanowione Boskim prawem, nie powinno być zaciemniane ludzkimi pomysłami. Nie podlega bowiem dyskusji podwładnych to, jacy powinni być ci, którzy rządzą. Ciągnie bowiem tenże Apostoł: „A ci, co się sprzeciwiają, ściągają na siebie potępienie” (Rz 13, 2).

I właśnie jako pierwszym sam Pan mówi pasterzom Kościoła: „Królowie narodów panują nad nimi, a ci, którzy władzę nad nimi sprawują, zwani są dobroczyńcami. Lecz wy nie tak” (Łk 22, 25–26): „ale ktokolwiek chciałby być większym, będzie sługą waszym. A ktokolwiek by między wami chciał być pierwszym, będzie sługą wszystkich. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służyć i oddać życie swoje na okup za wielu” (Mk 10, 43–45). W końcu, ponieważ wyraził, że nie wszyscy tacy będą, przeto – włączając osoby wszystkich poddanych wśród uczniów – ostrzegł, mówiąc: „Na stolicy Mojżeszowej zasiedli doktorowie i faryzeusze. Wszystko tedy, cokolwiek wam rozkażą, zachowujcie i czyńcie, ale według uczynków ich nie czyńcie; gdyż mówią, a nie czynią. Gdyż wiążą brzemiona ciężkie i nieznośne, i kładą na ramiona ludzkie, a palcem swym nie chcą ich ruszyć” (Mt 23, 2–4).

Leave a Reply