Masoneria w Kanadzie, seanse spirytystyczne w Oslo i lobby proroków

Mateusz Wojciechowski, prowadzący na Youtube kanał Kampania Niepokalanej Królowej Polski, podzielił się świadectwem i przemyśleniami dotyczącymi nie tylko walki duchowej między siłami Chrystusa i Lucypera, ale i przełożenia tej konkretnej rzeczywistości na bliską nam rzeczywistość ziemską. Oprócz linku na koniec do całości przygotowaliśmy dla Państwa transkrypcję najważniejszych, skróconych fragmentów.

Ludzie wzywają duchy, te odpowiadają

Wojciechowski zaznaczył, że w masonerii występują chanelling, mediumistyka i spirytycyzm. Wyjaśnił, jak to wygląda w praktyce.

– Siada facet czy babka na krzesło, wzywa się złego ducha i zły duch mówi podczas seansu do osób zgromadzonych. Nie ma tego w masonerii klasycznej rytu szkockiego czy w masonerii rytu francuskiego. Natomiast ci, którzy są bardziej zaangażowani politycznie, naprawdę nie wiedzą, w czym uczestniczą. Myślą, że dołączyli do jakiegoś tam klubiku, jakaś ezoteryka, może książki o samodoskonaleniu się duchowym, odkrycie, że ja jestem bogiem na tym poziomie duchowym, może ktoś mi wytłumaczy, jak czakrę otworzyć…

Prelegent opowiedział o spotkaniu z kanadyjskim masonem 33-stopnia. Rozmówca powiedział, że w Kanadzie masoneria prowadzi selekcję, by obsadzać polityczne stanowiska, lecz absolutnie nie para się spirytycyzmem.

– I ja mu wierzę, że z jego perspektywy nie ma żadnego okultyzmu, że traktują te ryty jak hobby, jak zabawę. To są bardziej imprezy, żeby się zintegrować, popić razem troszkę alkoholu, porozmawiać o polityce, przyszłej linii itd. Natomiast musimy pamiętać, że naprawdę są grupy, gdzie wzywa się szatana, gdzie on dobiera sobie ludzi, gdzie mówi przez kapłana: ,,Ten nie, bo szybko zdradzi, bo wróci do Boga”, ,,Tego nie”, ,,Tego mi daj”. ,,Ci ludzie są zdeprawowani”, ,,Ci ludzie szybko łykną nasz przekaz”, ,,Ci ludzie dokonają dla mnie wielkiego zniszczenia”.

Współpraca czcicieli Lucypera ze złymi duchami w praktyce

Publicysta przywołał również historię Jamesa Rogera Monroe, byłego lucyferianina, który opowiadał o ścisłych zależnościach między sferą ducha, intelektu i gospodarki wśród czcicieli osobowego zła.

– Wierzą w to, że Jezus Chrystus przyjdzie na Ziemię, zabierze Chrześcijan do środka kosmosu, natomiast oni tutaj z szatanem będą rządzili na wieki wieków tymi ludźmi, którzy się zaszczepią, ,,zaszóstkowanymi”. Objawiają im się demony, tak jak nam się objawia Matka Boża z Medjugorie do widzialnej postaci, objawiają się w postaci takiej, jak byli przed upadkiem. Demony chętnie podają im np. wyniki, jakie numerki wybrać do grania w Totka, jakiego konia obstawić. Mają specjalne biura, na których stoją maszyny dla prawników, na których demony odpowiadały na pozwy sądowe, jak się bronić w sądzie.

Wojciechowski zwrócił uwagę, że źródłem wiedzy o masonerii są również egzorcyzmy i Boże objawienia.

– Wyganiano demony z ludzi, którzy byli w masonerii. Musieli się wyrzekać każdego rytu, demony wyły, że to są ich ludzie, że one prowadzą ich na najwyższe stanowiska władzy, mediów, polityki, bankowości, żeby mogli dokonywać jak największego zniszczenia, wystarczy przyjąć pakt z szatanem. I mamy objawienia Matki Bożej i aniołów, którzy mówią nam, co robią elity, co robią globaliści.

To grzech przyciąga nieszczęście

Prowadzący Kampanię Niepokalanej Królowej Polski podzielił się przykładem swojego znajomego, który uzależnił się od narkotyków. Zwrócił uwagę, że nie tylko obecność w tych strukturach naraża na działanie złego ducha, ale zawsze jest nim również grzech.

– Interesował się okultyzmem i opowiadał, że miał manifestację jednego z demonów, który mu otwarcie zaproponował pakt. Jak się znarkotyzował, miał wizję, że przychodzi do niego demon i proponuje pakt. Czyli nie chodzi o to, że tylko ludzie w sektach podpisują pakty. Demony poprzez wciąganie nas w grzech mają nad nami coraz większy wpływ.

Następnie Mateusz Wojciechowski podzielił się własnymi przeżyciami, których doświadczył mając 16 lat.

– Malowałem domki w Norwegii ze znajomym i zacząłem mieć wątpliwości duchowe, że np. o. Pio lewitował, ale mnisi buddyjscy też lewitują. U mnie tego było bardzo dużo. Księża nie byli wtedy jeszcze chętni rozmawiać, nie było literatury, internetu, Youtube’a, wykładów mądrych ludzi, którzy to wszystko zbadali. Poszedłem do centrum bioenergoterapii na Jorgen Storget w Oslo, Tam mają różnych ludzi od uzdrawiania kryształami, od reiki, od uzdrawiania poprzez hipnozę, wprowadzania w trans, badania aparatem, kamerą aury, na podstawie tego określanie, jakie tam czakry nie domagają… W końcu natrafiłem na babkę, która mnie zaprosiła na spotkanie amerykańskiej sekty Crimson Circle, notabene z Kanady. Poszedłem. Tam był Jefrey Hokpin, któremu w myślach zaczął się pojawiać anioł, który mówił, że wcześniej był na ziemi zinkarnowany jako Tobiasz, to jest pewnie aluzja do Tobiasza z Pisma Świętego, ale wiadomo – New Age – poplątanie z pomieszaniem. Facet zaczął wierzyć temu głosowi w głowie i pozwalać, żeby manifestował się przez jego usta – i tak dochodzi do channelingu. Pierwszy raz zobaczyłem demona w człowieku, zobaczyłem w sercu istne zło, dlatego że podczas tego seansu miałem jeszcze na tyle rozumu w głowie, że ze strachu zacząłem się modlić do Najświętszej Maryi Panny. Siedzieliśmy w kręgu, było odsłuchanie ostatniego channelingu i było wzywanie ostatnich energii. Normalnie widziałem na własne żywe oczy, nie jakiś wzrokiem duchowym, tylko miałem wrażenie, że widzę pewną materializację postaci w sercu człowieka. Obraz demona, który nie mógł się pogodzić z tym wzywaniem w moim sercu Najświętszej Maryi Panny. W fizycznym, materialnym świecie, w tym wymiarze, w normalnym mieście, jak Oslo, zobaczyłem prawdziwe grupy ezoteryczne, gdzie się wzywa szatana.

Prelegent podkreślił, że część biznesmenów jest po prostu zaślepiona i nie widzi, że struktury, w których uczestniczą i współbudują, tworzą konkretny plan pod hasłami dobra dla ludzkości.

– Jedni wiedzą, drudzy nie wiedzą, tylko służą dla mamony, albo dostali stanowisko, albo naprawdę wierzą w to, co mówił Rockefeller, kiedy budował Komisję Trójstronną, że zbudujemy świat, w którym banki i fundacje będą odgrywały tak fundamentalną rolę, że już nigdy państwa narodowe nie wywołają wojnę między sobą, bo biznes i handel staną się siłą napędową świata tak ważną, że ludzie przestaną ze sobą walczyć na tle rasowym, religijnym, narodowym.

Jezus Chrystus królujący w sercach i czynach wierzących

Mateusz Wojciechowski wskazał, że jest recepta, która realnie może wpłynąć na każdą dziedzinę życia człowieka.

– Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski nie jest jakimś aktem, który nie będzie miał wpływu na nasz kosmos, ani nie jest aktem, którego mamy dokonać tylko w naszych sercach. Oczywiście, wiadomo – rozwój duchowy, stawanie się człowiekiem coraz większej miłości, to wszystko są najważniejsze rzeczy, ale akt na tej ziemi uznania Chrystusa za Króla może na ten kawałek naszej planety odblokować absolutnie Bożą Rękę, która spocznie na tym narodzie i doprowadzi do ładu w każdej dziedzinie. Wskaże masonów, zacznie ich po prostu wyrzucać, zaczną być większe natchnienia w ludziach, którzy dojdą do polityki.

Publicysta postawił także hipotezę dotyczącą panowania Jezusa Chrystusa.

– Myślę, że Chrystus może chcieć rządzić w pełni, nie tylko jako władza nad duszami, władza Ducha Świętego, który przychodzi w miłości, doprowadza do ery pokoju, ale czy Chrystus nie będzie chciał prowadzić Narodu Polskiego przez Orędzia, czy to Agnieszki Jezierskiej, tu sporny temat, ale zostawiam, czy przez Orędzia kogokolwiek innego, które byłyby poddane badaniu w Kościele? Zbieraliby się analitycy i prorocy, oczywiście uznane autorytety, żeby to badać, żeby dać się po prostu prowadzić, żeby polityka i decyzje polityczne podczas tej wielkiej wojny i zawieruchy były faktycznie uwzględniane z tym, co do nas mówi Chrystus.

Twórzmy siłę wedle Chrystusowej wizji

Prelegent poddał pod rozwagę pomysł tworzenia prokatolickiej siły wsłuchującej się w głos Króla królów i Pana panów.

– Trzeba stworzyć lobby i przestrzeń intelektualną, żeby byli politycy, którzy chętnie będą chcieli tego słuchać, zaufają Bogu. Aby mogli zaufać prorokowi, to też muszą być księża, którzy będą w takim konsorcjum rozeznawania woli Bożej, bo nie można zaufać jakiejś babce, która ma po prostu objawienia, bo mógłby nas szatan wyprowadzić w pole. Lobby złożone z księży i proroków może wydawać rekomendacje z Kościoła dla polityków: ,,Słuchajcie, być może, z Waszej perspektywy teraz trzeba trzymać ze stroną atlantycką, a może z Berlinem i Moskwą, może tak to wygląda z obecnych puzzli, ale Chrystus nam powiedział, że za pół roku wydarzy się to, za miesiąc to”. Jeżeli w masonerii są sekty i demony prowadzą te sekty, czemu my nie mamy naradzać się u Odwiecznego?

Leave a Reply