Archidiecezja Lubelska: Zarządzenie w sprawie wykonywania muzyki podczas celebracji Mszy Świętych – arcybiskup Stanisław Budzik

Kościół zawsze wielką troską otaczał sprawowanie kultu Bożego, wiedząc, że każdy obchód liturgiczny jako dzieło Chrystusa – Kapłana i Jego Ciała, czyli Kościoła, jest czynnością w najwyższym stopniu świętą

Powtórne przyjście Pana Jezusa na Końcu Czasów (widzialne czy niewidzialne?) – Grzegorz Ziobro

Będą mu pomagać dwa ujawnienia się szatana: dwie Bestie wspomniane w Apokalipsie. To będzie czas gorszy niż obecny. Zło coraz bardziej wzrasta. Po klęsce Antychrysta przyjdzie czas pokoju, aby ludziom, wstrząśniętym siedmiu plagami i upadkiem Babilonu, dać czas na zgromadzenie się pod moim znakiem.

,,Radio Maryja i skargowcy” straszą i manipulują starymi babciami…”. A ja uważam, że po prostu mają konkretną wizję

Nieraz słyszałem ten sam zarzut, jakoby Radio Maryja i Instytut imienia Księdza Piotra Skargi naciąga ludzi na numer konta bankowego i ciągle wysyła do nich listy, których oni sobie nie życzą. Też słucham niekiedy tej stacji i regularnie otrzymuję od Instytutu listy. I wcale nie twierdzę, by ktoś tu kogoś straszył, manipulował czy naciągał. To powstaje tylko w głowach tych, co tak mówią, bo im się zwyczajnie nie podoba, że np. ich mama słucha tej stacji lub że Instytut głosi inny odbiór rzeczywistości. I wcale nie jest tak, że wszystko mi się tu podoba, ale nie gadam głupot i nie przemyślanych rzeczy.

Wielkanoc czy Boże Narodzenie? Czyli o prostej odpowiedzi do rzekomo bezsensownego sporu…

Nieraz słyszałem, jak mówiono, że coś jest bezsensownym konfliktem jak spór zwolenników większej ważności Bożego Narodzenia od Wielkanocy albo na odwrót. Ale wiara to nie jest sentymentalizm, dlatego prosta jest odpowiedź, która z tych dwóch najważniejszych Uroczystości jest nie tylko najważniejsza, ale stanowi fundament Wiary Katolickiej i przeżywania każdej prawdy naszej Wiary, również każdego Święta.

Z dziennika łucznika: Pisać tylko pozytywnie? Piękna gwara, jak ja to kocham… Przebaczenie, honor a podawanie ręki

Zapraszam do dyskusji w komentarzach pod tym postem na tej stronie (nie na Facebook’u i innych portalach społecznościowych, tylko na Isidorium, jak klikniecie na link, to pod postem – proszę, nabijcie mi komentarzy na stronie macierzystej, hehe).

Jak podchodzę do objawień?

Po ostatnim artykule pani Haliny zrobiła się burza. Zaniepokojeni znajomi zaczęli do mnie pisać na ,,priv”. Dlatego chciałbym wyjaśnić, jak ja podchodzę do objawień. Raczej ich nie propaguję. Natomiast Katolikowi wystarczy Pismo Święte i Tradycja, z tych dwóch wyłonione zaś Magisterium, a jeszcze obecne nauczanie kapłanów i zwłaszcza pouczenia spowiednika i kierownika duchowego. Nie trzeba wierzyć w objawienia. Równocześnie nie można ich osądzać. Dlatego, choć lubię je czytać, wyciągam z nich zawsze tylko dwie pewne rzeczy.

Ostrzeżenie – Wielkie Miłosierdzie Boże i ostatni ratunek dla zatwardziałych grzeszników! – Halina Łabądź

[…] Będzie to pierwszy Sąd Boży w czasie którego, każda osoba na Świecie od lat 6-ciu, zobaczy siebie tak jak Bóg ją widzi. W ciągu 15-minut każdy zobaczy swoje grzechy, wszystkie dobre i złe uczynki popełnione w ciągu swojego życia, oraz miejsce na które zasłużył gdyby w danej chwili umarł czyli Niebo, Czyściec lub piekło.

Jak będziesz miał 4 w szkole, to skończysz na budowie albo w monopolowym… Czyli o naiwnej nadziei w system edukacji

Dzieci muszą się uczyć, muszą mieć 5, muszą mieć pasek, muszą startować w konkursach, muszą chodzić na kółka, na dodatkowe lekcje, na sztuki walki, na zajęcia artystyczne, na basen, na siłownię, do rehabilitanta, do dentysty, do lekarza, do lekarza specjalisty, na szermierkę, do biblioteki… A wcale nie muszą. I nic im się złego nie stanie i żadnej szansy nie stracą i nie będą nikim i nie będą spały pod mostem albo pracowały jako sprzątaczka. Zapewnienie dobrej przyszłości swoim dzieciom powinno się wiązać z racjonalnym podejściem, a nie z wszelkimi możliwymi obawami. Strach niszczy i powoduje brak rozwoju. Całe to inwestowanie w rozwój przez dodatkowe zajęcia i tysiąc różnych ,,kompetencji” i umiejętności nie przyniesie Twojemu dziecku niczego dobrego. Dobre będzie tylko kształcenie na rycerza, które kieruje się przekazywanymi mu przez Ciebie zasadami i własnym wyborem terytoriów, o które chce stoczyć w życiu walkę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje