Konfederacja: Mosbacher – go home!

Konferencja prasowa Konfederacji w Sejmie. Dość bronienia TVN-u i innych ingerencji w funkcjonowanie państwa polskiego.

Grzegorz Braun: Temat? No cóż… Bierność władz pańśtwa polskiego wobec ewidentnych naruszeń suwerenności Polski przez niewczesne wypowiedzi przedstawicieli korpusu dyplomatycznego. Dziś skupiamy się na aktywności pani Georgette Mosbacher i wespół w zespół posłowie Konfederacji tu zebrani wznoszą hasło ,,Mosbacher – go home!”.

Robert Winnicki: Proszę Państwa, przede wszystkim trzeba podkreślić fakt, że nie zabieramy głosu w sprawie pierwszego wybryku ambasadora Stanów Zjednoczonych, ale już kolejnego. Ja mam tu wypisane co najmniej 9 ingerencji bezpośrednio publicznych, o których wiemy, które są publicznie znane ze strony ambasadora USA, począwszy chociażby od listopada 2018 roku. Spośród tych 9 ingerencji w polski porządek prawny, w polski porządek polityczny, 5 dotyczy obrony stacji TVN jako medium kontrolowanego przez kapitał amerykański, ale są to wypowiedzi, na które nie może być zgody ze strony państwa polskiego. Są to wypowiedzi, które naruszają Konwencję Wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych pomiędzy państwami. Pani Mosbacher wielokrotnie odnosiła się w sposób krytyczny, publiczny do wypowiedzi polskich polityków, głównie zresztą polityków partii rządzącej, trzeba tu to powiedzieć, i to nie spotkało się z żadną zdecydowaną reakcją ze strony państwa polskiego. Przypomnę tylko, że już 18 listopada wysyłała list do panów Morawieckiego i wspominała o panu Brudzińskim, przekręcając zresztą nazwiska. 9 stycznia interweniowała znowu w sprawie stacji TVN i amerykańskiej firmy farmaceutycznej Gin Tech. Broniła również Ubera przed zmianami przygotowanymi przez resort infrastruktury. W dniu 20 kwietnia 2020 roku opublikowała post, w którym pisała o tym, że TVN jest częścią rodziną Discovery. 2 marca krytykowała zapowiedź podatku od usług cyfrowych, ten podatek, który miał dotknąć głownie korporacje amerykańskie. Pani Mosbacher krytykowała również akcję Gazety Polskiej – ,,Strefa wolna od LGBT”. Zabierała głos, interweniowała w sprawie wdrażania w Polsce technologii 5G, zgodnie oczywiście z interesami Stanów Zjednoczonych. Także wielokrotne ingerencje na przestrzeni ostatnich dwóch lat ambasadora Stanów Zjednoczonych, po raz kolejny miała miejsce również w tym tygodniu, kiedy krytycznie zaczęła się pani Mosbacher odnosić do słów byłego szefa MON Antoniego Macierewicza. To jest po prostu łamanie Konwencji Wiedeńskiej, a przypomnijmy, co ona stanowi, art. 41 u. 1: ,,Bez uszczerbku dla ich przywilejów i immunitetów obowiązkiem wszystkich osób korzystających z tych przywilejów i immunitetów jest szanowanie ustaw i innych przepisów państwa przyjmującego. Mają one również obowiązek nie mieszać się do spraw wewnętrznych tego państwa”. Pani Mosbacher regularnie, notorycznie i z premedytacją łamie Konwencję Wiedeńską mieszając się do spraw wewnętrznych i do polskiej debaty publicznej, do polskich dyskusji, również polskich sporów. Art. 9 u. 1: ,,Państwo przyjmujące może w każdym czasie i bez obowiązku uzasadnienia swej decyzji zawiadomić państwo wysyłające, że szef misji bądź którykolwiek z członków personelu dyplomatycznego misji jest persona non grata albo że którykolwiek z innych członków personelu misji jest osobą niepożądaną”. Proszę Państwa, dzisiaj nadszedł czas, żeby wypowiedzieć, że akurat pani Mosbacher powinna być osobą niepożądaną, persona non grata w Polsce. Nie może być tak, że w XXI wieku wobec suwerennego państwa polskiego wysłannik Stanów Zjednoczonych zachowuje się jak, nie wiem, ambasador Mikołaj Replin w XVIII wieku wobec królów, wobec Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. To jest niedopuszczalne i wzywamy rząd do zdecydowanej reakcji w tej sprawie. Wzywamy rząd, żeby przestał chować głowę w piasek i przestał udawać, że pani Mosbacher nie zachowuje się jak gubernator w Polsce, bo niestety w ten sposób ambasador Stanów Zjednoczonych się dzisiaj zachowuje.

Jakub Kulesza: Szanowni Państwo, żeby było jasne. Nie wnikamy w to, czy ustawy, projekty ustaw krytykowane przez panią Mosbacher są dobre czy złe. My nie wnikamy w to, czy wypowiedzi pana prezydenta czy pana ministra Macierewicza krytykowane przez panią ambasador Mosbacher są dobre czy złe, ale my mówimy, żeby Polska była traktowana, przynajmniej w Polsce, jako państwo suwerenne. Są pewne zasady, są pewne granice, których przekraczać nie można. I nie mamy pretensji do rządu Stanów Zjednoczonych, mamy pretensje do polskiego rządu, bo to rolą polskiego rządu jest dbanie o to, by Polska była suwerennym krajem, by konwencje były przestrzegane i by był pewien porządek rzeczy. To ambasadorów kraju, które operują w Polsce, wzywa się na dywanik. Politycy, rząd wzywają ambasadorów na dywanik. Mamy sytuację, w której to pani ambasador wzywa polski polityków, urzędników na dywanik, która krytykuje słowa naszego prezydenta, byłego ministra, krytykuje projekty ustaw – jest to rzecz niesłychana. I zasadnicze pytanie – dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta – bo rząd polski na to pozwala. Dlaczego rząd pozwala, żeby Polska była traktowana jako kolonia. My się domagamy tego poprzez odpowiednie kroki dyplomatyczne, by nie dawać sygnału kolejnym rządom, czy to takim państwom, jak Stany Zjednoczone, Rosja, Niemcy czy jakiekolwiek inne, z którymi współpracujemy, i bardzo dobrze, żeby można było Polskę traktować jak kolonię czy państwo bananowe. Domagamy się powagi państwa polskiego, tego, by Polska była traktowana jako suwerenne, niezależne państwo zgodnie z obowiązującymi konwencjami.

Grzegorz Braun: Dziękujemy za uwagę! Mosbacher – go home! Mosbacher – do domu!

Źródło: Konfederacja – (kanał na Youtube)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje