Puma i żołnierz w polskim lesie

Z ośrodka w Ogrodzieńcu uciekła… puma. Wraz z ponoć żołnierzem służącym w Afganistanie. Trwają poszukiwania przez policję.

Wczoraj uciekinierów tropiło 200 policjantów, helikopter i drony.

Sąd Rejonowy w Zawierciu postanowił, że zwierzę nie może przebywać w małej klatce i niewystarczająco bezpiecznych dla innych warunkach, dlatego postanowił o przeniesieniu go do poznańskiego zoo.

Co ciekawe, rzeczniczka poznańskiego zoo powiedziała, że policja od kilku miesięcy nie mogła zlokalizować miejsca przebywania zwierzęcia i jej właściciela, więc pracownicy ośrodka pojechali tam i w dwie godziny zlokalizowali cel. Pracownicy opublikowali film, w którym niewiasta powołała się na ustawę o ochronie przyrody, która zakazuje posiadania pumy, tygrysa czy lwa przez osoby ,,prywatne”. Mówczyni ubolewa jednak, że istnieje ,,luka cyrkowa”, która pozwala mieć na własność tego rodzaju zwierzę nie tylko instytutom naukowo-badawczym lub ogrodom zoologicznym, lecz i cyrkom.

Oświadczenie w sprawie wydał również na jednym z portali społecznościowych właściciel pumy:

,,Zostaliśmy zaatakowani przez pracowników ogrodu zoologicznego w Poznaniu jeden z pracowników próbował mnie powalić spróbował założyć klamrę obezwładnić my definitywnie użył siły w stosunku do mojej osoby moja reakcja była jednoznaczna bronić siebie bronić imienia bronić najukochańszego zwierzaka jakie mam tak użyłem takich słów że po moim trupie ze względu na to, że Nubia jest moim dzieckiem jest traktowana nawet wyżej niż że moje dziecko nie pozwolę na to żeby ogród zoologiczny w Poznaniu wyciągnął ręce”.

W ramach projektu Puma – Nubia powstał nawet reportaż.

Źródło: wMeritum.pl, GK24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje