Koronka do Miłosierdzia Bożego została zmieniona! – Halina Łabądź

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Bardzo ważna wiadomość, dla wszystkich, którzy chcą poznać prawdę! Dla mnie jest ona szczególnie radosna!
Ks. Piotr Natanek proponuje dla tych, którzy prawdziwie kochają Pana Jezusa, aby Koronkę do Miłosierdzia Bożego odmawiali: Dla Jezusa Bolesnej Męki…
Ks. Natanek odkrył, że wszędzie gdzie się tylko dało masoneria kościelna pousuwała Imię ,,Jezus”,wprowadzając zaimki Ty, On, Jego itp. Zrobiono z Boga zaimek.
Na obrazkach przedwojennych i powojennych z Wilna w umieszczonej tam Koronce do Bożego Miłosierdzia podane jest:,, Dla Jezusa Bolesnej Męki”…, tak samo prawidłowy tekst Koronki umieszczony jest w pierwszym wydaniu Dzienniczka s. Faustyny.
Jeśli ktoś ma to pierwsze wydanie Dzienniczka to posiada skarb. Ks Piotr prosi osoby, które maja takie Dzienniczki o skserowanie, zbindowanie i przesłanie Księdzu na adres Grzechyni.
Ks. Piotr przyznaje się, że bardzo to Księdza irytowało i zastanawiał się, dlaczego ,,Jego”, zamiast ,,Jezusa”?
Ja osobiście przyznam się, że tak odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego, już od kilku lat. Dowiedziałam się o tym od znajomej, której ktoś z krewnych miał I wydanie Dzienniczka.
Nie używam, żadnych zaimków odnośnie Boga. Gdy modlę się z modlitewnika wszystkie zaimki zastępuję albo Imieniem Jezus, albo Matki Bożej w zależności Kogo, dana modlitwa dotyczy.
Szatan boi się Imienia Jezus, bo jest przepowiedziane w Piśmie Świętym, że na Imię Jezus, zegnie się każde kolano istot Niebieskich, Ziemskich i podziemnych.(Flp 2,10.)I on sam i wszystkie demony nawet nie chcąc, będą musieli oddać Jezusowi pokłon i dlatego wszędzie gdzie się tylko da, usuwa Te Święte Imię Jezus.
Dam jeszcze świadectwo mojej koleżanki Mirosławy, która modli się z ks. Gardą na Placu Bankowym, gdzie urzęduje prezydent Warszawy Trzaskowski. Gdy raz odmawiali Koronkę do Miłosierdzia Bożego ,,Dla Jego Bolesnej Męki”, podszedł do nich jakiś mężczyzna i zaczął, kpić – dla czyjej męki? dla czyjej męki? tyle już tych mąk było?- i tak przez cały czas odmawiania Koronki żartował sobie ,,dla czyjej męki”?
Kilka lat temu gdy jechałam z pielgrzymką do Kalisza w autokarze była odmawiana Koronka do Miłosierdzia Bożego i trzy osoby, których nie znałam odmówiły przez mikrofon,,Dla Jezusa Bolesnej Męki…”. Było to dla mnie niesamowite świadectwo i utwierdziło mnie w przekonaniu, że tak należy się modlić. Gdy miałam sposobność zapytałam się gdzie dowiedziały się o tym prawidłowym odmawianiu Koronki? Odpowiedziały, że prowadzą jakąś wspólnotę modlitewną i jednej z osób objawił się Pan Jezus i polecił tak odmawiać tę Koronkę do Miłosierdzia Bożego.
Wiele osób już odkryło oszustwo i modlą się nie używając zaimków tylko Imię Jezusa.

W zeszłym roku mieliśmy pielgrzymkę do Grzechyni. W autokarze jedna z osób zaczęła
prawidłowo odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego – Dla Jezusa Bolesnej Męki… -, to tak została zaatakowana przez szatana, że nie mogła skończyć… Bardzo to przykre i wstyd się przyznać, ale to same Rycerki Chrystusa Króla wrzeszczały, że tak nie wolno się modlić, jakby je Imię Jezus parzyło, albo drażniło ich uszy.
Zobaczymy czy teraz, jak dowiedzą się, że Ks.Piotr Natanek tak się będzie modlił i zaprasza wszystkich do takiej modlitwy to też zaatakują Księdza? Czy otworzą im się oczy i serca i z pokorą przyznają się do błędu oraz przeproszą Pana Jezusa i wszystkich na których wrzeszczały i przeszkadzały w Modlitwie.
Bardzo wszystkich serdecznie zapraszam do prawidłowego odmawiania tej dającej wiele Łask Koronki do Miłosierdzia Bożego, podyktowanej s. Faustynie przez Samego Jezusa. Przekazujmy to dalej, żeby cały Świat się o tym kłamstwie szatana dowiedział, bo kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa.
Poniżej zamieszczam Link z kazania Ks. Piotra Natanka w którym porusza ten temat od 6:25 minuty.

51 thoughts on “Koronka do Miłosierdzia Bożego została zmieniona! – Halina Łabądź

  1. Parę dni temu zastanawiałam się nad tym zwrotem nieprawdopodobne dziękuję za uświadomienie nam że powinno być inaczej odmawiana koronka do BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

  2. jestem za, ale tak już mechanicznie się to utarło że trudno będzie to naprawić, nawet księża nie zrobią tego naprawczego kroku. Szkoda

  3. To nie trzeba mówić mechanicznie tylko zastanawiać się nad tym co się mówi. Dla chcącego nie ma nic trudnego.Ja też przez tyle lat odmawiałam dla,, Jego Bolesnej Męki, ale nie miałam problemu, żeby się przestawić na odmawianie dla ,,Jezusa Bolesnej Męki”. Niech każdy zacznie od siebie. Kto nie chce obrażać Jezusa to będzie odmawiał bez używania zaimków.

  4. a ja modle sie tak
    Dla Bolesnej Meki Pana Jezusa Chrystusa,
    miej Milosierdzie dla nas i swiata calego.

  5. Dla Jezusa Bolesnej męki a jakże odmawiam z pokojem serca i zalecam innym chociaż nie jest owe zalecenie łatwe Niektórzy się „burza”…Warto niemniej jednak walczyć dla Jezusa Króla a owoce modlitwy są dojrzałe 🙏❤️Amen

  6. Bogu Niech będą dzięki. Jezus jest naszym Panem, Bogiem, Królem , Zbawicielem, Odkupicielem Jezusowi należy się najwyższa Chwała, Uwielbienie, Cześć i Dziękczynienie. Imię ,,Jezus” jest Najświętsze i zegnie się na Te Imię, każde kolano istot Niebieskich, ziemskich i podziemnych.

  7. Ważna jeszcze uwaga . . . . Na przeblaganie za grzechy nasze I Świata Całego. A nie całego świata.

  8. Drążyłem „sprawę koronki” kilka miesięcy poszukując najstarszych oficjalnych wydań koronki + inne materiały obecnie archiwalne. Znalazłem tylko zmiany kosmetyczne jak słowo „ubłaganie” zamienione na „przebłaganie” oraz szyk przestawny w: „świata całego” na „całego świata”
    Sprawę jednoznacznie i do końca może wyjaśnić tylko fotokopia oryginału. Ostatnia fotokopia Dzienniczka była robiona w 2011 r przy okazji jego oficjalnego wystawienia przez s.Elżbietę Siepak z Łagiewnik.
    Tu mamy link do tej informacji na przełomie stron 121/122:
    https://mail.google.com/mail/u/0/?tab=wm#inbox/KtbxLvHXHBlTfTlFwzDWCjWFMVlrcqWVqq?projector=1&messagePartId=0.1
    Jakby ktoś dotarł do fotokopii, to proszę mnie powiadomić, ponieważ jestem bardzo zainteresowany zobaczyć to na własne oczy 🙂
    Chciałbym też przestrzec, że najpierw się dociera do prawdy a potem ją ogłasza. W innym wypadku można być udziałowcem sporej „KASZANY”

  9. Do Łucznik News
    Prawdopodobnie ten człowiek miał wgląd do fotokopii Dzienniczka:https://ikp.uw.edu.pl/dr-piotr-kubkowski/
    z linku do opracowania, który przesłałem w komentarzu.
    Jeśli powielacie za Ks. Natankiem nie sprawdzone informacje a okażą się fałszywe, to i ks Natanek i Wasza stronka będzie musiała ZJEŚĆ ŻABĘ prędzej czy później.
    Najrozsądniej jest szybko dotrzeć do prawdy i jeśli się „fałszerstwo ” nie potwierdzi, wykasować temat.
    Jak okaże się że fałszerstwo jest ewidentne, to go kontynuować.

  10. Ks. Natanek jest za uczciwy, żeby mógł rozpowszechniać fałszywe informacje. Jeśli to powiedział głośno, to znaczy ,że ma dowody. Wiadomo jak masoneria kościelna zmienia teksty wszędzie gdzie się da. Ostatnio nawet zrobili zamach na Pismo Święte:
    ,,Chrześcijanie i żydzi na całym świecie protestują przeciwko wydaniu przez Duńskie Towarzystwo Biblijne politycznie poprawnej Biblii. Na ile się tylko dało, wymazano z niej słowo „Izrael”, zastępując sformułowaniem „my”. Poznikały też takie wyrażenia jak:
    grzech, łaska, miłosierdzie i przymierze.”
    https://www.tvp.info/48059399/wykreslili-laske-i-grzech-z-pisma-swietego-politycznie-poprawna-biblia-w-danii

  11. Wydanie Dzienniczka krytycznego , czyli zgodnego z rękopisem, które było na dużą skalę w 1981 i ponowione w 1983 roku, budzi moje wątpliwości. Te wydania są opatrzone przedmową Arcybiskupa Deskur, w której jest zawarte zapewnienie, ze to jest wydanie krytyczne.
    Nie wykluczam możliwości, że była tez pierwsza edycja krytyczna, różniąca się od pozostałych „krytycznych”i ona nad zwyczajniej”wsiąknęła” .
    Piszę to głównie na podstawie analizy cytatu z książki „Jezu ufam Tobie” O.Władysław Kluz OCD z 1982 r.
    Autor we wstępie zaznacza, że korzysta z pierwszego wydania Dzienniczka, czyli jak rozumiem krytycznego.
    W rozdziale zatytułowanym „Krew i Woda”tak podaje treść tej krótkiej modlitwy:
    „O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła NAÓWCZAS jako zdrój miłosierdzia dla nas z Serca Jezusowego, ufam Tobie”
    Posiadam trzy różne wydania krytyczne, w tym dwa różne z 1981 i jeden z 1983 roku i w żadnym z nich słowa „naówczas ” nie zawiera.
    W którym miejscu jest KŁAMSTWO ?????????????????
    Zapytam jak Zapomniany Klasyk: POMOŻECIE ?

  12. Kto ma Boga w sercu, to bez dowodów będzie się modlił, tak aby nie tykać P. Jezusa. Ks. Natanek zaleca i sam się tak modli. Wykazał tez fałszerstwo w ,,Zdrowaś Maryjo”. Nie powinno się mówić :,,…Błogosławionaś Ty między….”, aby nie tykać Matki Bożej, tylko:…Błogosławiona Jesteś między…”Trzeba mieć szacunek do Świętości Boga i M.B. i nie pozwalać sobie na żadne spoufalanie.

  13. Obraz Jezusa Miłosiernego z wizji S Faustyny miał być równocześnie według woli Pana Jezusa opatrzony napisem „Jezu ufam Tobie”. Gdy obraz został namalowany umieszczony napis nie posiadał PRZECINKA po słowie: Jezus. Dziś często używa się nazwy dla tego obrazu pędzla Kazimirowskiego: „Jezu ufam Tobie”.
    Zasada ta jest jednak zmieniana przez publicystów, producentów itp.
    Najbardziej jednak zadziwiło mnie wydanie krytyczne Dzienniczka z 1983 roku, które posiadam. Na pierwszej stronie jest zamieszczony obraz Jezusa Miłosiernego nie z wizji S. Faustyny czyli Kazimirowskiego, ale Hyły i w dodatku bez napisu Jezu ufam Tobie.
    Sprawia to wszystko wrażenie , że ktoś ogrywa S Faustynę i nas naiwniaków.

  14. Jestem w posiadaniu Pisma Św. Opracowanego przez zespół biblistów polskich z inicjatywy Św. Pawła z 2005r.
    Nie da się tego czytać tak strasznie jest pozmieniane, dużo słów jest pousuwanych np. Ewangelia Św.Jana 1,1-18 brzmi tak:
    Odwieczne Słowo

    2 …Ono było na początku u Boga.
    3 Wszystko zaistniało dzięki Niemu.
    Bez Niego zaś nic nie zaistniało.To, co zaistniało….
    13.którzy narodzili się nie z krwi, ani z pragnienia ciała, ani z woli mężczyzny (?)…
    15.,,,To Ten ( powinno być: TEN BYŁ), który przychodzi po mnie…( usunięte jest: ,,Przewyższał mnie godnością”).
    Te Pismo nadaje się do spalenia, ale trzymam jako dowód dla niedowiarków.

  15. Też mam coś dla niedowiarków ale najpierw o Psalmach.
    „Cytuję z książki „Posłanie Miłosierdzia Bożego” wydanej w 1982 r pod redakcją Sióstr Jezusa Miłosiernego, czyli zakonu założonego przez Ks Sopocko według wskazań S. Faustyny.
    Ps145,9
    „Pan jest dobry dla wszystkich
    i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła”
    Wydaje się, ze tu nie ma żadnej manipulacji . Użyty zaimek Jego z dużej litery odczytuję jako Nieodgadniony i
    Niepojęty.
    Dla niedowiarków cytuję opis koronki do Miłosierdzia Bożego z książeczki pt”Miłosierdzie Boże …ufamy Tobie” autorstwa ks. Józefa Andrasza T.J z 1948 r.
    „Ojcze przedwieczny ofiaruję Ci Ciało i Krew i Duszę najmilszego Syna Twego a Pana naszego, Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego.
    Na mniejszych zaś: Dla jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata ”
    Spisywałem tekst dosłownie jak został w tej broszurce wydany.
    Jest podejrzenie, że coś „jedzie” na kilometr.

  16. Ps.
    Ks. J. Andrasz był drugim spowiednikiem S Faustyny i mieszkał w Łagiewnikach. Znał ją za życia, a po jej śmierci miał dostęp do rękopisu Dzienniczka.

  17. Mam nadzieję, że ktoś z twierdzących , że koronka została sfałszowana lub czytających tę stronkę, dotrze do fotokopii rękopisu tej strony Dzienniczka z koronką i wyjaśni tak, by nie było cienia wątpliwości jak jest na prawdę.
    Wydaje mi się, że problem jest w tym, że posługujemy się innym językiem niż S. Faustyna i Ks. Sopoćko.
    Gdybym dziś powiedział Jegomość Natanek, to pewnie posypały by się na mnie różne gromy. Tytuł ten pochodzi z czasów, gdy ustrojem była monarchia, a wszelka władza w zrozumieniu ludzkim(biblijnym) pochodziła od Boga. Słowo Jegomość wiec głównie odnosiło się do księdza proboszcza a potem do szlachty itp. Chodzi o sprawującego funkcję w imieniu Jego czyli Boga. Wraz z nastaniem demokracji stało się to niezrozumiałe, a nawet wygląda dziś jak atrapa, może być też odebrane jako obraźliwe.
    Wszedłem w posiadanie książeczki pt „Poznajmy Boga w Jego Miłosierdziu”. Autor Ks.dr Michał Sopoćko wydanie z roku 1949.
    Ks. Sopoćko dzięki objawieniom S. Faustyny podjął się zadania jakby niewykonalnego. Musiał udowodnić, że Miłosierdzie Boże choć jest przymiotem Boga, to należy mu się oddzielne święto. Wcześniej uważano, że takie święto kościelne może być tylko i wyłącznie jako Osoba Boska, czyli np Święto Jezusa Miłosiernego ale przenigdy Święto Miłosierdzia Bożego.
    Ks Sopoćko jako doktor teologii szukał argumentów w Biblii. W wymienionym tytule podaje sporo psalmów i niektóre z nich cytuję:
    „Miłosierdzie Boga ponad wszystkie dzieła Jego”(Ps144.9)
    „Wysławiajcie Pana, bo dobry, bo na wieki Miłosierdzie Jego. Który uczynił światło wielkie, bo na wieki Miłosierdzie Jego. Słońce, aby panowało we dnie, bo na wieki Miłosierdzie Jego” (Ps 135,1-9)
    „Jeden z żołnierzy otwarł włócznią bok Jego, a natychmiast wyszła krew i woda” (jan19, 30)
    „Myśli serca Jego od narodu do narodu, aby wyrwał od śmierci duszę i żywot ich w głodzie” (Ps.32, 11 i 19)
    „Jakże wielkie jest Miłosierdzie Pańskie, a litość Jego nad tymi, którzy się do Niego zwracają” (Ekl. 17, 28)
    „Miłosierdzie Boże ponad wszystkie dzieła rąk Jego”. (Ps. 144,9)
    „Wyznawajcie Panu, bo dobry jest, bo na wieki Miłosierdzie Jego”(Jer.33, 10-11
    „Miłosierdzie Jego uprzedzi mnie”(Ps.58,11)
    Gdy przyjmiemy argumentację, którą posłużył się Ks. Sopoćko, wtedy cała treść koronki i zawarte w niej słowa: „dla Jego bolesnej męki”przyjmują jeszcze większą głębię. Zrozumiałem je w ten sposób, że ukrzyżowanego Boga proszę o miłosierdzie dla siebie i świata całego.
    Będę czekał na fotokopię rękopisu 🙂
    Wielkie pozdrowienia też dla Ks. Natanka, którego jestem pilnym słuchaczem i podziwiam za ciężką prace, której się podjął. Również ja wraz z żoną korzystamy z „telewizyjki” Księdza Natanka już od dłuższego czasu.

  18. … Ciało i Krew i Duszę…a gdzie Bóstwo?
    pominięte ,, na przebłaganie”
    Dla Jego ( Jezusa)… z małej litery?
    …całego świata?
    ,,To widać, słyszeć i czuć”, że ktoś tu strasznie mąci.

  19. No właśnie, jeśli chodzi o koronkę, to wydaje się jakby maszyna drukująca jej treść wpadała najczęściej w DEMENCJĘ lub DYSLEKSJĘ gdy ją drukowała. Widać to po prześledzeniu kolejnych wydań od pierwszego w 1937 r do dziś.
    Dysponuję małą broszurką „Koronki do Miłosierdzia Bożego” ks. Tadeusz Ryłko rok wydania 2003. Nie posiada Imprimatur ale zawiera informacje: Wydawnictwo”M”…Kraków.
    Na początku broszurki jest podana cała treść koronki S. Faustyny i cytuję wybrany fragment:
    „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, duszę i Bóstwo…”
    Resztę stron broszurki jest poświęcona na trzy nowej treści koronki do Miłosierdzia Bożego.
    Wystrugane z banana jak rozumiem, choć nie powiem, brzmią bardzo pobożnie.

  20. Jeszcze raz w sprawie: „sfałszowania koronki”
    Rękopisu Dzienniczka nie widziałem, ale prześledziłem wydania koronki od pierwszego z 1937r do dziś. Różnice są tylko niewielkie nie mające znaczenia.
    Pierwsze wydanie w broszurce Chrystus Król Miłosierdzia (Kraków ,Cybulski) było z zatajeniem źródła tej koronki. Nikt nie wiedział poza Ks. Sopoćko, że pochodzi ona od S. Faustyny. W podobnym czasie został poświęcony obraz przedstawiający wizerunek Jezusa Miłosiernego w Wilnie za zgodą Księdza arcybiskupa wileńskiego jednak pod warunkiem utrzymania tajemnicy dotyczącej powstania obrazu.
    Był wiec obraz i koronka ale nikt poza kilkoma osobami przez następne dwa lata nie wiedział a O CO CHODZI i kult Miłosierdzia w tym czasie rozkwit bez utrudnień z niczyjej strony.
    Koronka jest ułożona językiem Psalmów, których obecnie prawie nikt nie czyta ani nie posługuje się językiem typowym dla monarchii, w który jeszcze mówiono przed 2 światową wojną.
    Dlatego dziś słowa : „dla Jego bolesnej męki…”
    powinniśmy rozumieć i odczytać” jako:” dla Boga bolesnej męki…”

  21. Dzięki Tim za ten materiał.
    Swego czasu prosiłem w dwóch miejscach o najstarsze materiały dotyczące koronki z USA oraz Anglii i się nigdy nie doczekałem. Zachęcam do dalszego szukania i publikacji.
    Tu jest pierwsze wydanie z 1937r:
    https://archiwum.allegro.pl/oferta/chrystus-krol-milosierdzia-krakow-1937-i9041627364.html
    W Dzienniczku w punkcie 1379 S. Faustyna odnotowała taki wpis, gdy dostała z drukarni tę książeczkę:
    „Kiedy mi Mateczka pokazała tę książeczkę, w której jest ta koroneczka i litania i nowenna, poprosiłem Mateczkę, aby mi dała do przeglądnięcia. Kiedy ją przeglądałam, Jezus dał mi wewnętrzne poznanie,[i powiedział], że – Już jest wiele dusz pociągniętych do Mojej miłości przez obraz ten. Miłosierdzie moje przez dzieło to działa w duszach.
    Poznałam, że wiele dusz doznało łaski Bożej.”
    Niestety nic o Fałszerstwie. Wychodzi na to, że w USA poprawili koronkę już w 1944r, czyli słowa samego Pana Jezusa.
    Tekst zacytowany pochodzi z wydania krytycznego Dzienniczka z 1981 r.

  22. Napisałeś Tim:
    „Święte Imię Jezusa jest wyraźnie widoczne w wersji Koronka do Miłosierdzia Bożego z 1944 r”
    Jest też obok wizerunek obrazu wg A. Hyły.
    Porównując z pierwszym wydaniem koronki z broszurki Chrystus Król Miłosierdzia z 1937 r mamy do czynienia z innym tekstem i innym obrazem.
    Przytoczę tu cytat z książki profesora Zbigniewa Treppa „Tajemnica widzialności Boga.Szkice z teologii obrazu” rok wydania 2015:
    „Jednak to nie opisywany obraz stał się wzorem dla przedstawień Jezusa Miłosiernego, co potwierdzają słowa błogosławionego księdza Sopoćki, że
    „kult Miłosierdzia Bożego nie poszedł po linii właściwej[…]. Przede wszystkim sam obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela został zniekształcony*”
    Autor posłużył się cytatem z Dziennika M. Sopoćko str 123.
    Dziennik Księdza Sopocko jest dostępny w wersji drukowanej:
    https://www.religijna.pl/dziennik-bloglosawiony-ksiadz-michal-sopocko-wyd-3-opr-miekka?gclid=CjwKCAjwrcH3BRApEiwAxjdPTQ8l1iFuc-fc916NRxwFR48nGi__H-dfs1ALwhzeGOkohainzf1kjBoC92YQAvD_BwE

  23. Sfałszowana czy nie ?????
    Tu mamy wywiad z s. Siepak z Łagiewnik:
    https://www.fronda.pl/a/na-czym-polega-fenomen-koronki-do-bozego-milosierdzia,57610.html
    Cytuję:”Kościół akceptuje jedynie przestawienie słów: „świata całego” – tak jak zostało zapisane w „Dzienniczku” – na: „całego świata”. Nie wprowadza to bowiem żadnej merytorycznej zmiany, a jest bardziej odpowiednie dla składni języka polskiego. Taki tekst Koronki ma imprimatur Kościoła.”
    Siostra rzecznik zgromadzenia potwierdza więc w tym wywiadzie autentyczność koronki z rękopisem.
    Składnię „świata całego” odnalazłem w przedwojennej książce ks Woronieckiego użytą w tekście książki, wiec z tego mniemam, że w tamtym czasie takiej kolejności tych dwóch słów używano powszechnie.
    Przestawianie ich nie ma znaczenia dla treści modlitwy, chyba , że traktujemy ją jako rodzaj czarodziejskich zaklęć.
    Sama koronka nie jest łatwa do zrozumienia nawet dla teologów. Do dziś trwają dyskusje o czym ona tak naprawdę mówi ?
    W pierwszej części mamy ofiarować Ojcu Przedwiecznemu Jego Syna z Krwią, Ciałem, Duszą i Bóstwem. W drugiej części za to że cierpiał oczekujemy NAGRODY ?????
    Teologia koronki tłumaczy to w ten sposób, że ofiarować możemy Bogu Ojcu tyle Jezusa Chrystusa ile w sobie go zgromadzimy. Łączyć możemy się z Jezusem Chrystusem poprzez Jego miłosierdzie jako przymiotem Boga.
    No i tu kłania się S. Faustyna, bo na stronach Dzienniczka opisała jak uczyć się Miłosierdzia Bożego w praktyce.
    Przy takiej interpretacji treści koronki, teza o sfałszowaniu jest nie do przyjęcia.
    Oczywiście zachęcam do dotarcia do kopii rękopisu.

  24. Jeśli Koronka do Miłosierdzia Bożego nie została zmieniona, to dlaczego nie chcą pokazać oryginału?
    Ja zawsze, będę wymawiała pobożnie Imię Jezusa , w odmawianej Koronce do Miłosierdzia Bożego. Nawet jeśli wszystkie dokumenty i modlitewniki będą pokazywały,,…dla Jego…”.
    Już prawdopodobnie to będzie nie do odkrycia, ale kto ma czułe serce wiedząc Kim Jest Jezus Chrystus nie będzie musiał mieć potwierdzenia w dokumentach.
    Jaka forma jest bardziej pobożna i oddająca największą Chwałę i Hołd Jezusowi?
    Dla Jego Bolesnej Męki?
    Dla Jezusa Bolesnej Męki?
    Dla Pana Jezusa Bolesnej Męki?

  25. „Jeśli Koronka do Miłosierdzia Bożego nie została zmieniona, to dlaczego nie chcą pokazać oryginału?”
    Oryginał mają w Łagiewnikach i kopię z 2011.
    Kto pytał tam ostatnio o udostępnienie kopii i kto mu to uniemożliwił ?????
    Z publikacji wiem , że fotokopia była udostępniona pracownikowi UW (dr Piotr Kubkowski)w celu napisania opracowania. Pracę można odszukać pod tytułem” Dosyć nie umiem pisać. Dzienniczek Faustyny Kowalskiej jako wydarzenie piśmienne i tekstowe”
    Cytuję fragment ze str 121-122:
    „Wygląd zeszytów i zapisków odtwarzam na podstawie jedynych możliwych do zdobycia materiałów: fotografii udostępnionych mi na rzecz tej pracy przez konwent, będący obecnie ośrodkiem kultu Bożego Miłosierdzia i świętej Faustyny Kowalskiej, a konkretnie z prywatnego zbioru – przez s. Elżbietę Siepak. Zdjęcia zostały wykonane przez siostrę podczas przygotowań do publicznego wystawienia Dzienniczka w 2011 roku…”
    Mamy więc na tacy podany adres, gdzie należałoby zapytać o zdjęcie ze stroną koronki.
    Jest jeszcze inny trop, ponieważ Ks Sopoćko nieustannie propagował kult Miłosierdzia czego owocem było powstałe dość wcześnie Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego (dzisiejsza nazwa), które do dziś modli się tym samym tekstem koronki, której nauczył je Ks Sopocko.
    Pytasz Irena jak jest pobożniej ???
    Tak , jak tego zażyczył sobie Jezus Miłosierny !!!
    Daje to duży ARGUMENT, by dotrzeć do tej FOTOGRAFII
    Może REDAKCJA się tego podejmie ?????????? 🙂

  26. Tropów jest właściwie więcej, ponieważ jest nim Dziennik Ks Sopoćko i jego prywatna korespondencja, która tu i ówdzie się zachowała.
    Cyt, z Dziennika Ks Sopoćko str 123:
    „kult Miłosierdzia Bożego nie poszedł po linii właściwej[…] Przede wszystkim sam obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela został zniekształcony”
    Ksiądz Sopoćko wskazuje na dość szeroki trop i warto pójść tym śladem do końca 🙂

  27. Jak to rozumieć?,,Przede wszystkim sam obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela został zniekształcony”.
    Przecież Ks. Sopocko sam nadzorował nad tym Obrazem, a nawet pozował do Niego. Siostra Faustyna zaakceptowała go i nawet Pan Jezus powiedział, że nie w pędzlu wielkość tego Obrazu. Twarz z Całunu Turyńskiego idealnie pokrywa się z Twarzą Obrazu Miłosierdzia Bożego namalowanego przez Kazimierowskiego. Za dużo jest tych niewiadomych i niewyjaśnionych rzeczy. Ks. Natanek też cicho siedzi powiedział A a nie powiedział B . Jeśli miał dowód to powinien to pokazać i rozpowszechniać. Same zagadki . Przydał by się jakiś detektyw typu Szerlok Homs( nie wiem czy nie przekręciłam nazwiska).

  28. Jak to rozumieć?,,Przede wszystkim sam obraz Najmiłosierniejszego Zbawiciela został zniekształcony”.
    Chodzi o to , że NIEWIDZIALNA RĄCZKA otworzyła kościoły i publikacje na obraz A. Hyły a zamknęła na obraz E. Kazimirowskiego, który był malowany według wskazań S. Faustyny.
    Analiza historyczna pokazuje, że poza Ks Sopoćko nikogo sprawa obrazu nie interesowała w Kościele. To właśnie Ks Sopoćko próbował go przemycić po zakończeniu wojny do Polski a jak się nie udało, to kilka osób na terenie Białorusi pilnowało obrazu. To te środowisko podmieniło go na kopię w 1986 i przewiozło do Wilna. Również odnowienia w 2003 r kto dokonał ? świeckie grupy czcicieli Miłosierdzia Bożego i siostry Jezusa Miłosiernego. Czyli dalej Ks Sopoćko zadziałał 🙂
    Co do rewelacji Księdza Natanka?
    Twierdził, że w edycji krytycznej jest koronka wydrukowana prawidłowo. Przesłałem dla niego wiec wydanie krytyczne + sporo innych materiałów w tym „rzadkie” wraz z opisem zawartości.
    Data nadania 26.05.2020; waga paczki 1.60 kg.
    No i nic, CICHOSZA
    Całe szczęście , ze wysłałem tylko to, co było niezbędne. Jedną pozycje bardzo ważną w tej układance z 1948r udało mi się odnaleźć znów na aukcji i wczoraj przywiózł ją listonosz 🙂
    Nieczystą grę ludzi Kościoła wobec kultu Miłosierdzia Bożego zdradza analiza publikacji od 1937 r do czasów dzisiejszych. Bardzo pomocny tu jest też Dzienniczek S. Faustyny i Dziennik Ks Sopocko.
    Przyznam , ze czytając Dziennik Ks Sopoćko kopara mi opada i a łza też czeka na wypadniecie.
    Nikt też nie zacierał śladów, bo myśleli , że łatwo uda im się wykiwać Jezusa Miłosiernego. Poza wyrwaną kartka z Dzienniczka S. Faustyny oczywiście !

  29. Na temat koronki co znalazłem w Dzienniku Ks Sopoćko ?
    str 99 :
    „W roku 1937 w lecie odwiedziłem s. Faustynę w Krakowie i czytając jej Dzienniczek znalazłem koronkę i nowennę rzekomo podaną przez”Pana”. Obie modlitwy podobały mi się bardzo i po uzyskaniu aprobaty w kurii krakowskiej zostały wydrukowane[…] z umieszczeniem na okładce tego obrazu. W taki sposób kult Miłosierdzia Bożego zaczął powoli się szerzyć po całym kraju. Osobiście doznałem wiele łask z odmawiania tej koronki i w ogóle z nabożeństwa do miłosierdzia Bożego”
    Ksiądz Sopoćko wydał broszurkę Chrystus Król Miłosierdzia wraz z koronką z „zaskoczenia” a jeszcze byłoby lepiej to nazwać w „biegu”. Nikt nie robił oporów a nawet nikt się nie zorientował o co w tym chodzi, ponieważ Ks. Sopoćko poprzedził wydanie tej broszurki nagłośnieniem tematu Miłosierdzia Bożego artykułami w prasie katolickiej już od 1935 r.
    str 114:
    (rok 1940) „Cieszę się, że przez 2 miesiące mogłem modlić się w kościele, przy odbudowie którego poniosłem tyle trudu, a szczególnie, że przez cały listopad wieczorem odmawialiśmy tam z ludem Koronkę do Miłosierdzia Bożego.”
    str 115:
    „Powoli zacząłem ujawniać, skąd pochodzi kult Miłosierdzia Bożego. W kilku miejscach miałem na ten temat referaty,robiąc wielkie wrażenie i powodujące liczne łaski Boże w duszach ludzkich: były wypadki wyraźnego nawrócenia; referaty trwały od 1.04 do 15.07 1940r ”
    Jak widzimy z zapisków Księdza Sopoćko koronka jest autentyczna. Potwierdza to też wpis w Dzienniczku S. Faustyny w punkcie 1379.
    Ujawnienie pochodzenia kultu w 1940 spowodowało jego rozwój i dotarcie do Krakowa z Wilna :). Potwierdza to o.Kluz w książce „Jezu, ufam Tobie”(rok wyd.1982)
    No i się zaczęło!!!
    Kult zaczęto przeinaczać i robić przy tym KASĘ.
    Obraz Jezusa Miłosiernego gnił w różnych urągających warunkach, że farba zaczęła z niego odpadać a Ksiądz Sopoćko został spychany na margines, zwolniony i szukano na niego haka.
    Cała ta historia jest ogromnie pasjonująca i aż wydaje się niewiarygodna. Dobrze jakby ją naświetlić bez poprawności ale prawdziwie, w oparciu o dokumentację, która jest na wyciągnięcie ręki dla chętnych.

  30. Bogusław , dzięki za wyjaśnienie. Koniecznie muszę przeczytać ,,Dziennik ” Ks. Sopoćki, skoro są tam takie takie rzeczy, że aż ,,kopara opada i łza czeka na wypadnięcie”. Jeśli chodzi o Ks. Natanka to nie ma z Nim, żadnego kontaktu. Można z nim porozmawiać tylko 2 razy w roku jak przyjeżdża do Częstochowy odprawić Drogę Krzyżową. O wyrwanej kartce z Dzienniczka Św. Faustyny , tez nic nie wiem.

  31. Nie zaglądałem do tej pory do „Wspomnień” bo i we mnie jest również sporo upartego ignoranta:
    https://wydawnictwowam.pl/prod.wspomnienia-blogoslawiony-ksiadz-michal-sopocko.14859.htm?sku=81101
    Trudno jednak pominąć tę pozycję, chcąc znać historię w pełni z „pierwszej ręki”.
    Najlepsze opracowanie o Miłosierdziu Bożym jakie czytałem jest zawarte w tej książce:
    https://allegro.pl/oferta/tajemnica-milosierdzia-bozego-woroniecki-1948-r-8317251206
    Nie wiem czy we współczesnych wydaniach tej pracy czegoś nie podmienili. Mam taką z 1945 r 🙂
    W ostatnim rozdziale o. Woroniecki wyjaśnia , że Miłosierdzie w różnych religiach jest postrzegane inaczej.
    Łączymy się z Bogiem poprzez Jego Miłosierdzie, więc z tego jasno wynika, że nie da się stworzyć jednej religii, chyba że pojęcie Miłosierdzia zostanie zdeformowane tak, by wszystkie religie je zgodnie zaakceptowały. Czyli z ciężkiej pracy nad czynieniem dobra bliźniemu jest wyraźna podmianka na teorię o pobłażliwości Bożej.
    Do koronki potrzebny jest obraz „według rysunku, który widzisz(47)”, Nie jest to moje „wydumanie” ale PROJEKT Jezusa Miłosiernego ukazującego się S. Faustynie. Koronki nie udało się podmienić ale za to spróbowali tego z obrazem. Czas by to odkręcić 🙂
    Opiszę za jakiś czas co mi się udało dowiedzieć z „odczytania” obrazu.
    Nie każdemu wiadomo, że obrazy się czyta a dawna szkoła krakowska się specjalizowała w tym temacie.
    Profesor Edmund Kazimirowski był właśnie po szkole krakowskiej. Ukończył ją też Adolf Hyła.
    Będzie się działo 🙂

  32. Serdeczne dzięki, za te informacje. Na pewno we wszystkich współczesnych opracowaniach jest dużo pozmienianych rzeczy. Bardzo jestem ciekawa co można wyczytać z obrazów Miłosierdzia Bożego? Sama próbowałam szukać czegoś ukrytego pod lupą , ale nic nie znalazłam. Nie znam się na tym. Nawet nie miałam pojęcia ,że obrazy się czyta.
    Co oni tam poukrywali w tych Obrazach?
    Oj będzie się działo.
    Czekam z niecierpliwością na wiadomość o tych ukrytych rzeczach w tych obu obrazach.

  33. Jednym z mistrzów szkoły krakowskiej był Jacek Malczewski. A. Hyła brał u niego prywatne lekcje ” z „poręczenia”.
    J. Malczewski posługiwał się dodatkowymi obrazami osób, zwierząt lub przedmiotów „dołożonymi” do malowanych obrazów najczęściej w drugim planie ale plan pierwszy i ten pozornie „bez znaczenia” drugi plan tworzyły prawdziwe znaczenie obrazu.
    Był wielkiej klasy portrecistą i chętnie malował kobiety,
    jako tzw „boginie”.
    Obrazy przyciągają wzrok i zapierają dech 🙂
    Tajemnica jest banalna: Postać malowana było nago a potem domalowane zostało ubranie, przedmioty i tło sytuacyjne. Również twarz „bogini”to najczęściej przeniesione na płótno emocje „modelki”po stosunku seksualnym.
    Jak widać w tej dziedzinie można manipulować przesłaniem podprogowym niemal dowolnie i oni to potrafi.
    Doszedłem do wniosku, że A. Hyła „odczytał” obraz Kazimirowskiego ze szczegółami i namalował jego anty obraz. Inną sprawą jest, czy działał na zlecenie.
    CDN

  34. Żeby zrozumieć z jaką materią mierzyła się S. Faustyna i Ks Sopoćko przesyłam do wglądu/analizy broszurkę jaką o Miłosierdziu Bożym napisał kwartalny spowiednik S. Faustyny, którego inspiracją jest obraz A. Hyły poświęcony w 1944 r. Broszurka jest z 1948 i jest wydaniem już drugim.
    Proszę przeanalizować dokładnie stronę 45 pod kątem poprawności tekstu koronki:
    https://drive.google.com/drive/folders/1Baz5X7VOAEyoBghg_UnrZdBHTE0vn0rG

  35. Irena pisze:
    „Sama próbowałam szukać czegoś ukrytego pod lupą , ale nic nie znalazłam.”
    Lupa może być pomocna. W obrazie Kazimirowskiego na rękawie prawej ręki diabeł z miną „nietęgą” a na lewym rękawie demoniczna głowa podobna do żaby też „pokonana”.
    W obrazie Hyły na szacie nogi wysuniętej, ogon „jakby” węża, następny „kawałek” ale już gruby w rękawie lewej ręki a głowa namalowana w sposób „rozmyty” zwisa z prawego ramienia. Jak te trzy punkty połączysz, to otrzymasz węża, który oplata postać.
    CDN

  36. Serdeczne dzięki za te wiadomości, na obrazie Hyły udało się wszystko zobaczyć, miałam problem ze znalezieniem łba węza, ale w końcu odnalazłam. Obraz Kazimierowskiego jutro wezmę pod lupę i będę szukała tych łbów ukrytych. Jeśli chodzi o Koronkę ze strony 45 broszury napisanej przez Ks. Józefa Andrasza, to daje dużo do myślenia. I rzeczywiście jak się to połączy razem z tym obrazem namalowanym przez Hyłę, pod nadzorem tego Ks. Andrasza , to kopara opada. Siostra Faustyna pewnie nie była świadoma kim jest ten jej kwartalny spowiednik.

  37. Irena pisze:
    „Bardzo jestem ciekawa co można wyczytać z obrazów Miłosierdzia Bożego?”
    Tak przyjęło się mówić, że są dwa obrazy Miłosierdzia Bożego i jeszcze kilka wersji „przedstawiających”.
    Punkt 47 Dzienniczka z 1931r : „wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie.”
    Jeśli pozostaniemy tylko przy tym wpisie, to powstaje sugestia, że to instrukcja postępowania do „produkcji” następnych obrazów.
    Jednak w roku 1936 w p. 742 jest następny wpis dotyczący obrazu: „Tak, pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn i żądam czci dla Mojego obrazu, który jest namalowany.”
    W tym czasie nie było innych obrazów, więc żądanie Jezusa Miłosiernego odnosi się wyłącznie do obrazu pędzla E. Kazimirowskiego według wskazań S. Faustyny.
    Również to wielkie błogosławieństwo dla czcicieli „obrazu według rysunku” opisane w Dzienniczku jest przypisane do obrazu Jezusa Miłosiernego „z Wilna”
    Owszem, nikt nie zabroni nikomu malować, dać nazwę i odmawiać modlitwę czy koronkę przed jakąś „samowolką malarską ” Zrobi to jednak na swoją odpowiedzialność.
    CDN

  38. Tak to prawda,obrazów Miłosierdzia Bożego namnożyło się jak grzybów po deszczu. Każdy malarz ma ambicję namalowania Obrazu Miłosierdzia Bożego. W taki sposób diabeł chce nam przesłonić prawdziwy obraz Miłosierdzia Bożego zatwierdzony przez Jezusa i przez który można otrzymać najwięcej Łask. Ja tez nie wiedziałam o tym. Miałam w mieszkaniu ten obraz Hyły i myślałam, że jest ok. Ale po tym co zobaczyłam muszę się go jak najszybciej pozbyć. Tylko co z nim zrobić wiem, ze powinno się go spalić , ale nie mam takiej możliwości. Dużo ludzi czci niewłaściwe obrazy i są tego nieświadomi. Trzeba te kłamstwa nagłaśniać i demaskować .

  39. Znalazłaś już Irena te byty w rękawach ?
    To nie są małe punkciki ale 2/3 każdego rękawa 🙂
    Najciekawsze jednak jest odczytanie „planu pierwszego”, który też jest ukryty w obu obrazach, z tym że w obrazie wileńskim „sprawa jest czysta” jak zwykł mówić Ks. Natanek.
    🙂
    CDN.

  40. No, niestety nie widzę żadnych łbów ani na jednym ani na drugim rękawie. Ale wierzę Ci na słowo ,że tam są jakieś łby. Jestem ciekawa co jeszcze jest na pierwszym planie? To Ks. Natanek też mówił o tych obrazach? Z którego dnia jest to kazanie to chętnie posłucham?

  41. Nie mówił. Za cytowałem tylko powiedzonko, że coś jest „czyste”. Ks Natanek ma uprawnienia do badania takich rzeczy, więc aż szkoda, że nie zajął się tym w sposób analityczny, czyli NAUKOWY. Dorwij go Irena i namów na „pochyleniem się” nad tematem. Tę broszurkę ze stronka „45”już mu wysłałem. Dołączyłem też Dzienniczek z edycji krytycznej z 1983, w którym na pierwszej stronie jest kolorowe zdjęcie obrazu A. Hyły ale bez napisu:”Jezu ufam Tobie”
    Prawy rękaw szaty jest prostszy do odczytania. Zasłoń kartką papieru obraz postaci tak razem z dłonią wzniesiona do błogosławieństwa, by widzieć tylko rękaw. Oczom ukażą się ciemne i jasne plamy na rękawie, które układają się w przekaz. Szkło powiększające jest tu zbędne. Trzeba na to spojrzeć z pewnej perspektywy.
    Lewy rękaw szaty jest zaś równocześnie otworem gębowym „potwora” Uważam, że E. Kazimirowski był geniuszem. Nic dziwnego , że maił tytuł profesora.
    Tylko przypadek sprawił, że to jemu przypadła rola namalowania Zbawiciela choć był najbliżej „pod ręką”. Ks. Sopoćko wraz z S. Faustyną złożyli najpierw wizytę siostrze zakonnej w celu zamówienia u niej obrazu Jezusa Miłosiernego. Ta jednak chciała ingerować w projekt zmieniając nieco wizję z rysunku . Jest o tym wzmianka w Dzienniczku oraz Wspomnieniach Ks Sopoćko.
    Podejrzewam, że te „rękawy” to już prywatna „cegiełka” Profesora, która nie zmieniała projektu w niczym z nawet go wzmacniała. Być może nawet nie wiedział o tym Ks. Sopoćko ani S. Faustyna. 🙂

  42. Na prawym ręku, przy zgięciu, widzę jakąś wykrzywioną gębę podobną do żaby, ale na lewym nic nie mogę zobaczyć. Nie wiem czy dobrze zrobiłeś wysyłając takie cenne dokumenty. Nie wiadomo czy trafią do jego rąk, czy ktoś ich po drodze nie przechwyci. Lepiej było je przekazać osobiście. Do Ks. nie ma dostępu, a nawet gdyby był to ja jestem za małą płotką i nie odważyłabym się coś Księdzu sugerować a tym bardziej namawiać. O tej zakonnicy która chciała ingerować w projekt i zmieniać wizje rysunku też nie wiedziałam.
    A jaka jest niespodzianka ukryta na pierwszym planie obrazu?

  43. Już odnalazłam łeb na lewym rękawie.Trzeba przekręcić obraz na bok i w tej pozycji jest bardzo wyraźnie widoczny. Czekam na niespodzianki jakie są na pierwszym planie?

  44. Główną niespodzianka jest funkcja obrazu. Napiszę o niej w innym poście.
    Postać Zbawiciela na obrazie Kazimirowskiego sprawia wrażenie zatrzymania w miejscu. Przypomina do złudzenia księdza, który wychodzi z Komunią świętą przed wiernych i na nich czeka. Ubranie Pana Jezusa ma specjalną konstrukcję z częścią do uchylenia by mogły wychodzić promienie. Unoszona „klapa” nie jest doszyta do szaty starej ale szata Zbawiciela jest uszyta wg nowej konstrukcji, z funkcją „uchylania”.(Dzienniczek p.47) „Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie…”
    Żadna inna wersja tego obrazu nie posiada tego szczegółu a mają to namalowane jakby przez rozsunięcie szaty.
    Jezus Miłosierny uchyla więc tę „klapkę” przy pomocy ruchu dłoni przypominającego uchwycenie opłatka Komunii świętej przez księdza, gdy go chwyta z naczynia liturgicznego Obraz dłoni jest czytelny bez żadnej „wrzuty” masońskiej a z „uchylenia” wychodzą promienie w kierunku patrzącego
    W obrazie A. Hyły postać jest w ruchu, czyli nie czeka na kogokolwiek a dłoń uchylająca szatę tak naprawdę jej nie uchyla tylko przesuwa. Rysunek dłoni do złudzenia przypomina rysunek dłoni według kabały, z której z serdecznego palca wychodzi demon. Na obrazie Hyły promienie są na wysokości serdecznego palca i zaraz przy nim, co sugeruje , że z niego wychodzą. Promienie nie idą w kierunku patrzącego ale na boki.
    Prawa dłoń Jezusa Miłosiernego błogosławi i jest to moment końcowy ruchu dłoni jaki jest podczas błogosławieństwa. Daje to pewność, że to błogosławieństwo się DOKONUJE i TRWA.
    Na obrazie Hyły dłoń,która niby błogosławi jest w początkowej fazie ruchu błogosławieństwa. Jednak odchylony palec wskazujący od linii dłoni, wyraźnie sugeruje, że ta dłoń nie błogosławi a tylko pozdrawia.
    Wzrok Jezusa Miłosiernego nie patrzy bezpośrednio ale jest skierowany jakby na klęczącą przed nim osobę ale równocześnie do „wewnątrz” w kontemplacji chwili.
    Na obrazie Hyły „oczy filuternie świdrują widza”(Sopoćko Dziennik str 123) Twarz na obrazie Hyły zawiera „niedopuszczalny feminizm” Taką opinię można wyczytać, ale nie znalazłem co to jest ten niedopuszczalny feminizm.
    Z mojej analizy wychodzi, że na obrazie krakowskim jest namalowany mężczyzna przystojny ale równocześnie ładny. Może to być cecha charakterystyczna dla
    …reszty proszę się domyśleć.

  45. Nie przypuszczałam ,że tylu rzeczy można się doczytać z obrazów. To już jest teraz jasne w jakim celu został namalowany obraz ,,Miłosierdzia Bożego” przez Hyłę i dlaczego jest tak promowany. Ja dopatrzyłam się na obrazie Hyły, ogromnego węża oplatającego Pana Jezusa od pasa i łeb jego dotyka lewej ręki. Sprawdź czy też go zobaczysz? Jest bardzo dobrze widoczny. Dzięki za te cenne informacje.

  46. Tak, ten obiekt jest mi znany ale nie mam sprecyzowanego zdania co to jest. Zaś coś przypominającego sowę na lewym rękawie szaty w okolicy ramienia jest bardzo dobrze widoczna.

  47. Irena pisze:
    ” O tej zakonnicy która chciała ingerować w projekt i zmieniać wizje rysunku też nie wiedziałam.”
    Ks Andrzej Witko w książeczce”Obraz Bożego Miłosierdzia” str 21:”Początkowo obraz Miłosierdzia Bożego miała namalować utalentowana artystka, autorka dwóch znakomitych kopii wizerunku Matki Bożej Ostrobramskiej, bernardynka z klasztoru wileńskiego, gdzie posługiwał ks. Sopoćko – s. Franciszka Wirzbicka. Nie chciała ona jednak być wierna jego sugestiom – np co do wysokości uniesienia błogosławionej dłoni, stąd nie podjęła się wykonania tej pracy. Przeto ks. Sopoćko zwrócił się z zamówieniem do Eugeniusza Kazimirowskiego, mieszkającego w tym samym domu przy ulicy Rossa2…”
    A tak zanotowała to S. Faustyna w p 354:
    „Kiedy rozmawiałam z pewną osobą, która miała namalować ten obraz, ale dla pewnych przyczyn nie malowała go, usłyszałem podczas rozmowy z nią taki głos w duszy: – Pragnę, żeby była posłuszniejsza. – Zrozumiałam, że wysiłki choćby były największe jeśli nie mają pieczęci posłuszeństwa, nie są miłe Bogu, mówię o duszy zakonnej. O Boże jak łatwo poznać Twą wolę w zakonie. My dusze zakonne od rana do nocy mamy jasno wytkniętą wolę Bożą, a w chwilach niepewnych mamy Przełożonych, przez których mówi Bóg. ”
    Jest to wpis bardzo ufny PRZEŁOŻONYM, którzy do dziś umieszczają wizerunek S. Faustyny na tle obrazu Hyły.
    Nawet wspomniana książeczka Ks. Witko na obwolucie ma zdjęcie obrazu Hyły a nie Jezusa Miłosiernego z wizji S. Faustyny
    Cóż można powiedzieć ?????
    Zwodziciele !!!!!

  48. Teraz, z tym posłuszeństwem, to trzeba uważać, bo w dzisiejszych czasach szatan wszędzie gdzie może wykorzystuje posłuszeństwo, a szczególnie w zakonach. Siostry w imię posłuszeństwa przyjmują Komunię Św. na rękę. Przełożone w Zakonach w imię posłuszeństwa udzielają Komunii Świętej .A słowo posłuszeństwo odmieniane jest przez wszystkie przypadki. I jeżeli ktoś się sprzeciwi np. przyjmowaniu Komunii Św. na rękę to gromy padają na jego głowę i posądzony jest o straszną pychę. Jeśli chodzi o Ks. Witko, to trzeba na niego uważać, bo zaczął zadawać się z protestantem Zielińskim i dziwne rzeczy robi , np. Błogosławieństwo przekazuje na chusteczki do nosa które, rzekomo maja uzdrowić chorego.( A apotem wytrzeć nos i wyrzucić).
    Ja też tak uważam, że to są zwodziciele!

    Ten wąż który oplata Pana Jezusa jest bardzo widoczny i ogromny, nawet wysunięty ma język , jakby do ukąszenia.
    Trzeba patrzeć z oddali to lepiej widać. Sowy natomiast nie znalazłam. Jakie tam jeszcze mogą być ukryte niespodzianki, o których nie wiemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje