,,Ja Cię przejrzałam” – wiersz XXXVII

Podpatrywał z mikrofonem

stojącą na straży

Kasieńkę z patosem

reporterskich wojaży.

Prelegentów rzesza

podchodziła do niej

i niejednego flesza

przesyłała strumień.

Wycieńczona wielce

trudziła się niemało,

lecz zastygnięte lice

pozowały śmiało.

Dostrzegł te promienie

niby świt odbijające

fotograf, co sumiennie

uwiecznił niczym słońce.


I rzekła mu pamiętnie

królowa Katarzyna

z Wysockich sławetnie

właśnie z tych dziewczyna:

,,Ja Cię przejrzałam,

Norbi Koguciku!

W mig załapałam,

Reporterski Smyku!”


Wszystko niby już jasne,

przesądzone wręcz było,

lecz nie myśl, że krasne

zakończenie zrodziło!


Poddał od razu

starannej selekcji

i już miał zrazu

do pięknej prelekcji

zdjęć Ci tysiące

owej pięknej pani,

blaski i słońce,

co jednak nie rani.


Wybiegł wtem nagle

z pracowni przerażony,

począł chwytać za głowę

patrząc na wsze strony:

,,Na co mi było

w kapeluszu grzebanie,

tak się zakończyło

królików trzymanie!

Co ja teraz powiem

Katarzynie Wielkiej?

O, marnie ze zdrowiem,

jakiż prezent wręczę?”

I tak się zastanawiał

trzymając za głowę,

lecz ona podsłuchała,

odkryła osnowę.

Wyłoniła się z cienia

i nikt już nie wiedział,

li piękniejsza porankiem

czy odbiciem Księżyca…

Stanęła przed rycerzem

w całym swym uroku

i swej mowy orężem

oświeciła w mroku:

,,Nie martw się, Norbercie,

mój Dzielny Poeto,

ja Ci za te wiersze

wybaczam i przeto!”

Podskoczył z radości

retor greckiej sprawy,

zajął się następnymi

wzniosłymi rymami.

Dla Kasi Wysockiej

Dodatek Isidorium:

PRZYGOTOWANIA DO USTANOWIENIA ŚWIĘTA CHRYSTUSA KRÓLA

 26.  I cóż to widzimy, co od końca zeszłego stulecia, szczęśliwie i znakomicie przygotowało drogę do ustanowienia tego uroczystego święta? Wiemy to bowiem wszyscy, jak mądrze i jasno broniono tego kultu, w licznych książkach, wydanych w różnych językach na całym świecie; do uznania panowania i władzy Chrystusa przyczynił się również ów pobożny zwyczaj, iż niezliczone prawie rodziny poświęciły się i oddały Najświętszemu Sercu Jezusowemu. A nie tylko rodziny to czyniły, ale także państwa i królestwa: a nawet cała ludzkość została szczęśliwie poświęcona temuż Sercu Bożemu za sprawą i pod przewodnictwem Leona XIII podczas Roku Świętego 1900. Nie należy też pominąć milczeniem, że do uroczystego uznawania tej królewskiej władzy nad ludzkością dziwnie przyczyniły się tak częste w naszych czasach kongresy eucharystyczne, które zmierzają do tego, by wierni czy to z pojedynczych diecezji czy krajów czy narodów lub z całego świata, zwołani dla uczczenia i uwielbienia Chrystusa Króla, ukrytego pod zasłonami eucharystycznymi, złożyli hołd Chrystusowi, jako Królowi z nieba danemu, przez przemówienia na zebraniach i w świątyniach, przez wspólną adorację Najświętszego Sakramentu, publicznie wystawionego i przez wspaniałe procesje. Z całą słusznością można by powiedzieć, iż lud chrześcijański, jakby poruszony natchnieniem Boskim, pragnie tego Jezusa, którego niegodziwi ludzie, gdy przyszedł do swoich, nie chcieli przyjąć, wyprowadzić z zacisza świętych przybytków, jak gdyby z ukrycia i wiodąc Go w triumfalnym pochodzie po ulicach miast pragnie Mu przywrócić wszystkie prawa królewskie.

Źródło: http://www.nonpossumus.eu/encykliki/Pius_XI/quas_primas/qp.php

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje