Roty zdobyły 200 tysięcy i idą do Sejmu

Polska może wypłacić 65 lub 300 miliardów dolarów za rzekome… współsprawstwo w holocauście. Środowiska żydowskie domagają się, aby oddać stracone mienie. I nie byłoby w tym jeszcze nic specjalnie dziwnego, gdyby nie fakt, że owo mienie… jest bezdziedziczne, a takie działanie nielegalne w świetle prawa europejskiego. Dlatego Roty Marszu Niepodległości zorganizowały zbiórkę podpisów, w której zebrały 200 tysięcy podpisów pod ustawą Stop 447.

Na konferencji prasowej o rezultatach prac poinformowali Robert Bąkiewicz, Tomasz Kalinowski i Mariusz Piotrowski. Skierowali również podziękowania do Ruchu Narodowego, KORWIN-a, Pobudki, Unii Polityki Realnej, lokalnych struktur Młodzieży Wszechpolskiej, Wojciecha Sumlińskiego i innych organizacji oraz osób za poparcie akcji. Z kolei organizatorom gratulacje zdążyły już złożyć redakcja nczas.com i wRealu24.tv. Jednak złożone w Sejmie podpisy skrytykowała rzeczniczka obecnie rządzącej partii, Anita Czerwińska, mówiąc, że tylko większość sejmowa może uchronić Polskę przed takimi naciskami, uznając tym samym, że nie jest potrzebny żaden oficjalny akt prawny mający chronić polskie państwo. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości nie zgodziła się także na propozycję redaktora Piotra Szlachtowicza, który zaoferował debatę na antenie wRealu24.tv z prezesem stowarzyszenia Marszu Niepodległości, Robertem Bąkiewiczem.

Źródło: MediaNarodowe.com, MagnaPolonia.org, Isidorium

Dodatek Isidorium:

ŚWIĘTO CHRYSTUSA KRÓLA JAKO ŚRODEK ZARADCZY PRZECIW LAICYZMOWI

 24.  Jeżeli więc teraz nakazaliśmy, aby cały katolicki świat czcił Chrystusa jako Króla, to przez to chcemy zaradzić potrzebom dzisiejszych czasów i podać szczególne lekarstwo na zarazę, jaka nawiedziła społeczeństwo ludzkie. A tą zarazą jest tzw. laicyzm, czyli zeświecczenie, jego błędy i niecne dążenia: a zbrodnia ta, jak Wam wiadomo Czcigodni Bracia, nie naraz dojrzała, lecz od dawna już kryła się wśród państw. Zaczęto bowiem od zaprzeczenia panowania Chrystusa nad wszystkimi narodami; odmówiono Kościołowi władzy nauczania ludzi, ustanawiania praw, rządzenia narodami, którą to władzę otrzymał Kościół od samego Chrystusa, by ludzi prowadzić do szczęśliwości wiekuistej. Zaczęto tedy powoli zrównywać religię Chrystusową z innymi fałszywymi i stawiać ją niegodziwie wprost w tym samym rzędzie; a następnie poddano ją władzy świeckiej i wydano ją prawie na samowolę panujących i rządów; dalej jeszcze poszli ci, którzy sądzili, iż należy zastąpić religię Boską jakąś religią naturalną, naturalnym jakimś poruszeniem duszy. Nie brakło też państw, które uważały, że mogą obejść się bez Boga i że ich religia, to bezbożność i lekceważenie Boga.

Jakże gorzkie wydało owoce, tak częste i długotrwałe odstępstwo od Chrystusa tak jednostek, jak i państw – na to skarżyliśmy się w encyklice Ubi Arcano, a dziś znów nad tym bolejemy – a są to: nasienia niezgody wszędzie porozsiewane, żagwie zawiści i nieprzyjaźni, rozniecone wśród narodów, co tak bardzo opóźnia pojednanie ludów; niepowściągliwa chciwość, która nierzadko ukrywa się pod płaszczykiem dobra publicznego i miłości ojczyzny, z których powstaje rozdwojenie wśród obywateli i ów ślepy i niepohamowany egoizm, który na nic innego nie zważa, jak tylko na prywatne korzyści i wygody, i tą miarą wszystko mierzy; dalszy owoc, to zburzony zupełnie spokój domowy, bo zapomniano o obowiązkach i zlekceważono je; łączność i trwałość rodziny zachwiana; wreszcie całe społeczeństwa wstrząśnięte i ku zgubie idące.

Stąd wielką żywimy nadzieję, że święto Chrystusa Króla, odtąd corocznie obchodzone, rychło sprowadzi z powrotem społeczeństwo do Najukochańszego Zbawcy. Oczywiście byłoby to rzeczą katolików przygotować i przyspieszyć pracą swą i działalnością ten powrót; jednakowoż wielu z nich, zda się, ani nie zajmują w życiu społecznym stanowiska, ani nie mają tej powagi, co przystoi tym, którzy niosą pochodnię prawdy. Może to niekorzystne położenie należy przypisać opieszałości lub bojaźliwości dobrych, którzy wstrzymują się od walki lub zbyt miękko się sprzeciwiają; skutkiem czego wrogowie Kościoła nabierają większej zuchwałości i odwagi. Atoli gdyby wszyscy wierni zrozumieli, że mają obowiązek pod sztandarami Chrystusa Króla odważnie i wciąż walczyć, wtedy by z apostolską gorliwością starali się pojednać z Bogiem zabłąkanych i nie oświeconych i aby prawa Boże były nienaruszone.

 25.  A ponadto, czyż święto Chrystusa Króla, obchodzone corocznie na całej ziemi, nie przyczyni się walnie do oskarżenia i zarazem do naprawienia tego publicznego odstępstwa, któremu dało początek z wielką szkodą dla społeczeństwa zeświecczenie. Albowiem im więcej niegodnie pomija się milczeniem na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach najsłodsze Imię Zbawcy Naszego, tym głośniej należy Je wielbić i dobitniej stwierdzać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa.

Źródło: http://www.nonpossumus.eu/encykliki/Pius_XI/quas_primas/qp.php

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje