Kiedyś to się całowało…

Blask Księżyca, wypisane złote litery, woń kwiatów, światło świec i Piękna Panienka. O tak, powracają wspomnienia i aż się chce kochać. Posłuchajcie…

Kochać to, co… Dawne, babcine. Pewnie teraz kliknąłeś na ten artykuł, spodziewając się odsłonięcia przez Norberta nieco intymnych, miłosnych historii. Cóż, nie ukrywam, że chciałbym zobaczyć teraz Twą minę, gdy okazuje się, że to wszystko nie tak…

Medaliki Niepokalanej stojącej na półksiężycu, Pismo Święte, różańce niekiedy wonią oplecione, świece ku modlitewnemu skupieniu i właśnie Ona – Najświętsza Panienka – tak, a już się wydawało, że to, co w zajawce, to opis jakowej romantycznej kolacyi. Ale Ci mina zrzędła…

Atoli nie smuć się i nie gniewaj! Chciałem Ci pokazać, tak też się kiedyś kochało. Ale głębiej, po niebiańsku.

Tak mnie uczono, na to patrzyłem, teraz coraz bardziej owe zwyczaje zanikają – a jakiż wielki był w tym sens! Gdy całowałeś to, co Świętym nie było, lecz Święte myśli przynosiło, natchnęło za każdym razem, gdy tylko spojrzałeś.

Kiedyś całowało się medaliki, obrazki, figury, krzyże, Biblię, różańce, chleb. Tak wyrażaliśmy tęsknotę za tym, co najdroższe. Za Tym Jedynym i za Tą Jedyną – za Jezusem i Maryją. I garnęliśmy się cali do Nieba! Pośród wesołych Świętych, grających Aniołków, pośród całej wspaniałości Niebieskiego Królestwa.

A dzisiaj? Czy całujesz jeszcze? Czy wspominasz i wzruszyć się potrafisz, gdy spoglądasz na to, co było, ale i jest i czeka na Ciebie? Czy jeszcze tęsknisz…

A więc spróbuj. Spróbuj poczuć tę więź na nowo! Rozpal w sobie ogień Nadziei, która nigdy nie gaśnie

Dodatek Isidorium:

ZAGADNIENIA WŁAŚCIWE TELEWIZJI

 152.  Telewizja obok punktów stycznych z kinem i radiem, o czym już mówiliśmy, posiada jednak odrębne i sobie tylko właściwe cechy.

 153.  Stawia bowiem przed oczy i uszy widza wydarzenia, i to w tym samym czasie, w którym one zachodzą, i w pewnym sensie czyni go ich uczestnikiem. Same zaś warunki zacisza domowego jeszcze bardziej potęgują to wrażenie uczestnictwa.

 154.  Na ten właśnie charakter sugestywności, jaki telewizja wywiera w domu rodzinnym, należy położyć szczególny nacisk jako na czynnik, który może wiele zaważyć na życiu religijnym, kulturalnym i moralnym poszczególnych członków rodziny, a zwłaszcza dzieci, które znajdą się pod szczególnym urokiem i wpływem tego nowego wynalazku.

 155.  Jeżeli zaś całkowicie odpowiada prawdzie wyrażenie, że „mały zaczyn całą zakwasza masę” (Gal 5,9), a jeden zaraźliwy bakcyl w organizmie fizycznym młodzieńca przeszkodzić mu może do osiągnięcia pełni sił żywotnych, to tym bardziej jakiś ujemny czynnik w wychowaniu zachwiać może jego życiem religijnym i zahamować w nim należyty rozwój moralny.

 156.  Zresztą, któż nie wie, jak często dziecko, któremu poza domem uda się uniknąć zarażenia jakąś chorobą, nie zdoła się przed nią obronić, kiedy ona zagnieździ się w jego własnym domu. W żaden sposób nie wolno narażać na niebezpieczeństwo świętości ogniska domowego. Kościół więc, zgodnie ze swym prawem i obowiązkiem, ze wszystkich sił zawsze dążył, ażeby gorszące widowiska telewizyjne nie zbezcześciły czasem progów tego świętego miejsca.

 157.  Ponieważ jedną z dobrych stron telewizji jest to, że skupia w domu tak młodszych jak i starszych, więc niewątpliwie fakt ten przyczyni się do wzmocnienia więzów rodzinnych wzajemnej miłości i wierności, byleby tylko te widowiska nie wniosły nic takiego, co jest przeciwne tej wierności i czystej miłości.

 158.  Są jednak tacy, którzy utrzymują, że wszystkich tych wzniosłych wymagań, przynajmniej na razie, nie da się wprowadzić w życie. Twierdzą bowiem, że zobowiązania zaciągnięte wobec widzów wymagają wypełnienia całego czasu, przeznaczonego na program telewizyjny, ponadto, sama konieczność zmusza, aby mieć w pogotowiu zawsze różne rodzaje widowisk, które pierwotnie przeznaczone były tylko dla publicznych teatrów, i wreszcie, że telewizja musi mieć na względzie nie tylko młodzież, ale i starszą publiczność.

 159.  Nie taimy, że tego rodzaju trudności zachodzić mogą. Nie można jednak bynajmniej zwlekać z ich rozwiązaniem, ponieważ posługiwanie się telewizją nie ujęte dotąd w reguły należytej roztropności, wyrządziło już tak jednostkom jak i całym zbiorowościom ludzkim, bardzo poważne szkody, z których nam dzisiaj trudno jeszcze zdać sobie sprawę.

 160.  Chcąc, aby rozwiązanie tych trudności szło w parze z rozwojem telewizji w poszczególnych krajach, trzeba przede wszystkim szczególniejszą uwagę poświęcić należytemu przygotowaniu programów, tak żeby odpowiadały etycznym, psychologicznym i technicznym wymaganiom telewizji.

 161.  Do wszystkich katolików, znawców kultury, nauki i sztuki – a przede wszystkim do duchowieństwa i członków zakonów czy zgromadzeń zakonnych – zwracamy się z ojcowskim wezwaniem, aby poświęcili tej nowej sztuce swą uwagę i dopomagali do jej należytego rozwoju, tak aby to, co minione czasy i prawdziwy postęp stworzyły w telewizji istotnie właściwego, było należycie wykorzystane dla wyrobienia duchowego.

 162.  Jest więc rzeczą niezbędnie konieczną, aby kierownicy programów telewizyjnych nie tylko sumiennie przestrzegali zasad religijnych i moralnych, ale również aby troskliwie pamiętali o niebezpieczeństwie w jakim mogłaby się znaleźć młodzież, która bierze udział w transmisjach przeznaczonych dla starszych.

 163.  Co się tyczy widowisk w kinach i w publicznych teatrach, to prawie we wszystkich krajach cywilizowanych, ze względu na dobro publiczne, zostały ustalone odpowiednie normy, mające na celu ochronę młodzieży przed niewłaściwymi filmami czy też sztukami teatralnymi. Każdy zaś jasno widzi, że również i telewizja – i to bardziej jeszcze – potrzebuje odpowiedniej czujności i opieki. Jeżeli zaś zdarzy się to, co w niektórych krajach zresztą chwalebnie jest wykluczone, że mianowicie w programach telewizyjnych umieszcza się widowiska zabronione dla młodzieży, to wówczas konieczne są przynajmniej odpowiednie środki ostrożności. Myliłby się jednak, kto by sądził, że dla należytego osiągnięcia wszystkich korzyści, jakie daje przedziwna sztuka telewizyjna, względnie dla uniknięcia wszystkich jej niebezpieczeństw, wystarczy dobra wola i świadomość odpowiedzialności u tych, co ją wykonują.

 164.  W rzeczy tak ważnej, u korzystających z telewizji nieodzownie konieczna jest również roztropność i czujność. Właściwe jej użycie i roztropne, stosowne do wieku dopuszczanie do niej dzieci, należyta ocena sztuk, a wreszcie wykluczenie dzieci od mniej skromnych widowisk – oto nakazy, które poważnie obarczają sumienia rodziców i wszystkich, na których ciąży obowiązek wychowania młodzieży.

 165.  Wiemy dobrze, że te wskazówki, zwłaszcza przed chwilą podane, mogą niekiedy stwarzać ciężkie trudności i duże niewygody. Poczucie bowiem odpowiedzialności wychowawczej często wskazywać będzie rodzicom dawanie dobrego przykładu dzieciom i powstrzymanie się, z dużą dla siebie ofiarą nawet od pociągających widowisk. Czy można jednak coś zbyt ciężkiego zalecić rodzicom, wtedy gdy wchodzi w grę najwyższe dobro ich dzieci?

 166.  Dlatego „jest rzeczą konieczną – tak pisaliśmy do Biskupów Włoskich – aby wyrabiać u katolików poczucie odpowiedzialności według zasad religii chrześcijańskiej za używanie telewizji” (Ekshortacja o telewizji, 1 stycznia 1954) tak, aby ona nie służyła błędowi albo zdrożnym występkom, ale aby stała się raczej pomocą „w nauczaniu ludzi, wychowywaniu ich i pociąganiu do dobrego” (Przemówienie o znaczeniu telewizji, 21 października 1955).

Źródło: http://www.nonpossumus.eu/encykliki/Pius_XII/miranda_prorsus/IV.php

4 thoughts on “Kiedyś to się całowało…

  1. Przybliżasz dawne znaczenie pocałunku. Dobrze. Nie dziw się, gdy będziesz niezrozumiany.
    Techniczna sprawa: nie opisuj tego, co oczywiste: „Pewnie teraz kliknąłeś na ten artykuł, spodziewając się odsłonięcia przez Norberta nieco intymnych, miłosnych historii. Cóż, nie ukrywam, że chciałbym zobaczyć teraz Twą minę, gdy okazuje się, że to wszystko nie tak…” jakoś tak źle to brzmi.
    Nie narażałbym określenia „Panienka” na głupie skojarzenia niektórych, co wpadną na ten artykuł. Reszta cenna. Z Bogiem!

  2. Janek, to jest specjalny zabieg – dialog z Czytelnikiem. Co do drugiego – komu się skojarzy, to trudno, ale kiedyś się mówiło: ,,Panienko”. Poza tym, gdybym napisał ,,Panna”, to by nie przyciągnęło uwagi. Z Bogiem!

    1. Dialog ok, tylko nie trzeba od razu wszystkiego nazywać i można lakoniczniej trwać w konwencji tajemnicy, a czytelnik sam zauważy. Skojarzenia Panienki wynikają z tego kontekstu, który sam wcześniej opisałeś, a nie z samego słowa. Pozdrawiam

      1. Owszem, jest styl z subtelnym dotrzymywaniem tajemnicy i domyślaniem się czytelnika. Jest jednak i drugi styl, nowszy i rzadziej używany, opierający się na wyprzedzaniu myśli, podkreślaniu rzeczy oczywistych, zabawa w otwarte komunikowanie emocjonalne, co równoważy potrzebę tajemnicy (lecz nie zastępuje oczywiście) w czytelniku przy czytaniu jakiegoś tekstu. Jest to oparcie się na wspólnym, emocjonalnym przeżywaniu, budowaniu więzi ponad konwenansem – mówię czytelnikowi, że nie ukrywam się za parawanem literackich sztuczek, łamię pewne tabu.
        Co do Panienki – tak, takie miało być skojarzenie. Chciałem też pokazać, jak różnie można to rozumieć. Idę ku nieco zmysłowemu skojarzeniu, przechodząc do wyrażenia związanego z promowaniem czystości. Ten tekst ma przyciągnąć pogan, by nagle zaskoczyć ich zupełnie odmienną treścią. Dlatego to jest takie na granicy, ale może nie będę tego następnym razem stosował, zobaczymy. Z drugiej strony nie dopuściłem do żadnego zbereźnego uszczegóławiania wytworzonego obrazu. Cóż, następnym razem raczej z tego nie skorzystam, choć też sam temat całowania od razu ludziom się kojarzy dziś zmysłowo. Pytanie zatem bardziej zachodzi o granicę. Z drugiej strony, czy możemy się poddawać nieustannemu postępowi obróbki słów ku coraz bardziej zmysłowym konotacjom przez zwłaszcza dzisiejszą telewizję? Salve Maria!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje