O pięknie nabożeństw, gdzie przepraszamy, dziękujemy i prosimy

Jestem bardzo podbudowany. I ,,czuję oczyszczenie”. Oczyszczenie, które następuje zawsze wtedy, gdy człowiek przyznaje się do swoich grzechów, błędów, słabości i zaniedbań, wielbi Boga i dziękuje siostrom i braciom za okazane dobro i prosi, oddając się zupełnie w ręce Boga.

To, co napisałem w tytule, powinniśmy szerzyć i pogłębiać każdego dnia. Również pogłębiać, by było to szczere, poruszało samą naszą istotę i coraz bardziej przemieniało nas ku doskonałości, wymarzonej dla nas przez Najczulszego Boga Ojca.

Oczywiście, najlepsze oczyszczenie i zmazujące wszystkie nasze winy (choć trzeba za nie jeszcze zadośćuczynić, by nie mieć niezałatwionych spraw) dokonuje się tylko w Sakramencie Pokuty i Pojednania.

Natomiast potrzebne są także i te właśnie nabożeństwa, nabożeństwa przebłagalno-dziękczynno-błagalne, czyli także w wymiarze wspólnotowym. Wspólnotą może tu być grupa, naród, społeczeństwo, ludzkość itp.

To, dlaczego te nabożeństwa są tak ważne i potrzebne, mówi ich wertykalny charakter, czyli nie tylko między ludźmi, ale, jak by to powiedział serdeczny kolega, Janek Moniak, ,,łączący cały kosmos”, w Chrystusie, w uwielbieniu Boga Stworzyciela.

Ważne jest, by podczas tego oczyszczenia nie mówić ogólników o miłości, jakichś niejasnych próśb. Trzeba ukazać życie takim, jakie jest, w całej jego pełni. Oczywiście, pełnia nakazuje, by czynić to w sposób delikatny, szanujący godność, miłość i wolność drugiego człowieka.

Najważniejszy jednak w tym wszystkim jest Ten, który jest Źródłem wszelkiego życia i wszelkiej miłości i również wszelkiej wolności. Tym kimś jest Pan Jezus, a dojść do niego można tylko przez Matkę Bożą i bliską nam społeczność Nieba, Czyśćca i Kościoła Walczącego o Królestwo wedle upodobania Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi.

I dlatego też, wyświadczając dobro swym siostrom i braciom w Jezusie Chrystusie, Królu i Panu naszym, oddawajmy siebie we wszystkim i w każdej decyzji i z całą naszą wolą w słodko niewolę Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Niepokalana gromadzi wszystkie swe dzieci i prowadzi je w Szkole Miłości i Pokory do Jedynego Mistrza, Jezusa.

Dodatek Isidorium:

3. RADIO

 115.  Z niemniejszą troską, Czcigodni Bracia, pragniemy wyłożyć Wam, z jaką uwagą odnosimy się do innego środka służącego rozpowszechnianiu wiadomości, wprowadzonego w życie niemal równocześnie z filmem. Mówimy mianowicie o radiu.

 116.  Jakkolwiek nie ma do swej dyspozycji tylu i takich pomocy scenicznych i sprzyjających okoliczności co film, to jednak posiada inne zalety, dotychczas jeszcze nie wszystkim należycie znane.

 117.  „Radio bowiem – jak to podkreślaliśmy w jednym z Naszych przemówień do pewnego zespołu obsługi radiowej – ma to do siebie, że jest niejako niezależne i wolne od uwarunkowań miejsca i czasu, które stają na przeszkodzie i utrudniają działalność pozostałych środków, jakie wykorzystują ludzie do porozumiewania się pomiędzy sobą. Radio bowiem w jednej chwili przekraczając z prędkością nieskończenie większą od fal głosowych wszelkie granice tak szybko jak światło przekazuje wiadomości, jakie mu się powierza” (Przemówienie z 3 grudnia 1944).

 118.  Radio udoskonalane przez coraz to nowe wynalazki, oddaje nieocenione usługi w rozwoju techniki, pozwalając nawet kierować na odległość, ku wyznaczonemu celowi, rakiety bez pilota. My jednak nie bez słuszności sądzimy, że najwspanialszą usługą, jaką nam może oddać radio, jest oświecenie umysłów ludzi i serc do coraz to wyższych sfer ducha.

 119.  Możliwość słyszenia innych ludzi, śledzenia odległych wydarzeń przy jednoczesnym pozostawaniu w obrębie swego domu i uczestniczenia na odległość w przejawach życia społecznego i kulturalnego odpowiada najgłębszym pragnieniom człowieka. Nic więc dziwnego, że w wielu domach tak szybko pojawiły się odbiorniki radiowe, które pozwalają otworzyć na szeroki świat to tajemnicze okno, przez które dniem i nocą napływają wiadomości z życia ludzi różnych narodowości, o różnorodnych kulturach i językach.

 120.  Jest to dostarczane w postaci licznych i odpowiednio przygotowanych programów, na które składają się nowe wydarzenia, wywiady, przemówienia, rzeczy użyteczne i przyjemne z dziedziny sztuki, śpiewu i muzyki.

 121.  „Jaki to przywilej i jaka odpowiedzialność ludzi współczesnych – powiedzieliśmy w jednym z niedawnych przemówień – i jaka różnica w porównaniu z dawnymi czasami, w których nauka prawdy, przykazanie miłości braterskiej, obietnice szczęścia wiecznego powoli dochodziły do ludzi przez Apostołów, przebywających wyboiste drogi starożytnego świata, podczas gdy dzisiaj słowo Boże w jednej chwili może dojść do miliardów ludzi” (Orędzie radiowe do uczestników trzeciego spotkania w Genui na temat komunikacji między ludźmi i narodami w 60 rocznicę wynalezienia radiotelegrafu, AAS 47 (1955), s. 736).

 122.  Wypada zatem, aby wierni korzystali z tego dobrodziejstwa naszego wieku i aby wzbogacali się tymi darami nauki, godziwej rozrywki umysłu, sztuki i samego słowa Bożego, mogąc w ten sposób powiększyć zakres wiedzy i poszerzyć granice swego ducha.

 123.  Wszyscy dobrze wiedzą, jak bardzo dobre audycje radiowe mogą się przyczynić do należytego wychowania ludzi. Używanie radia pociąga za sobą jednak ciężar odpowiedzialności, ponieważ podobnie jak i innych wynalazków technicznych, tak i tego użyć można zarówno do dobrego, jak i do złego.

 124.  Także do radia można odnieść słowa Pisma św.: „Przy jego pomocy wielbimy Boga Ojca, i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo” (Jk 3,9-10).

Źródło: http://www.nonpossumus.eu/encykliki/Pius_XII/miranda_prorsus/III.php

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje