,,A bo ja to tak prywatnie piszę i bądź cicho, bo nie chcę się odzywać”

Trwa audycja wRealu24. Taka tam internetowa stacyjka, co jeno 285 tysięcy subskrypcji ma… Rola dyskutuje ze swoim gościem. Ludzie na czacie rozgaworzeni, raz się pozdrawiają, ale niekiedy rzucają ,,inside joke’ami”, jak to, jak zwykle, nie po polsku nazywa się ciekawe zjawiska… Jakoby nasz język był za mało apetyczny. W końcu część ludzi zaczyna pisać coś na temat, niektórzy jednak strzelają na oślep, miast coś zrobić, to przypisując żydom, masonom, agentom i innym niewiarygodną wręcz rolę. Napisała też pewna pani. Za chwilę Rola podnosi tablet i mówi o tym komentarzu gościowi, by ten skomentował komentarz.

– O ludzie, to Wy to czytacie na głos?…. – odpisuje przerażona.

Dziwi mnie, jak ludzie przestrzegają zapisanego gdzieś skrycie rytuału, nazywając to potem kulturą… Nie mówię oczywiście o prawie własności ani o tych, co uważają, że dziś można liczyć na prywatność w internecie (z wyjątkiem hakerów). Mówię o tych, co żyją na świetle, ale nie w świetle.

Dobrze, a teraz wyjaśniam ową filozoficzną myśl, choć ona właściwie nie jest filozoficzna, tylko… Eh, nie ważne – niektórzy niegdyś mówili, bym pisał prostym językiem, bo skąd mają wiedzieć, nomen omen, co poeta miał na myśli. Ale tu chodzi też o logikę i… No, dobrze, bo ja dalej swoje. Zatem już mówię.

Przykład przytoczonego zachowania owej pani jest i zabawny i zadziwiający. Zabawny, bo czego człowiek oczekuje, jak pisze na publicznym forum podłączonym do nadającej na żywo stacji telewizyjnej z 285 tysiącami subskrypcji… Zadziwiający zaś, gdyż to przykład dzisiejszego, niezrozumiałego kultu prywatności. O co mi chodzi? O to, że wielu uznaje, iż nie należy mówić o pewnych rzeczach. Przy czym zakres tematów i ich głębi jest zależny od danej osoby. Powtarzają: ,,To moja prywatna sprawa” albo po prostu okrywają milczeniem… Jak pytasz o wiarę, tak właśnie jest. Jak pytasz o to, co planują w najbliższym czasie (pytaniem w stylu: ,,A co u Ciebie słychać?”), odpowiadają zawsze tymi samymi zdawkowymi zdaniami lub nawet nie odpowiadają… Pytasz nawet, w czym leży problem, dlaczego jesteś zły na mnie, oni mówią, że wszystko w porządku, mimo, że Cię unika… Podobnie z różnymi poglądami: ,,A nie powiem, bo nie i nie mówmy już o tym, bo jeszcze nas usłyszą”. W świecie, gdzie podsłuch potrafi zaistnieć wszędzie (nawet na ubraniu Twej koszuli, a nie daj Boże, w czipie pod skórę ludzką wszczepionym) i tak, gdyby chcieli, to by Cię podsłuchali i wszystko by o Tobie wiedzieli. W czym jest zatem problem? W znajomych, że usłyszą? Powiem tylko tyle: jeśli człowiek żyje w prawdzie, jeśli wie, że to nie tylko słowa czy poglądy, to czemuż się boi? Może dlatego, że do prawdy przyznać się nie potrafi. Czyż zatem może być w prawdzie, czy jest człowiekiem wolnym?

Jasne jest, że trzeba być odpowiedzialnym za słowo i lepiej nieraz zamilknąć, niż coś rzec. Zwłaszcza przy osądzie (również osądzie myślowym, ale nie mylić z ocenianiem, lecz ze skupianiem się na źle, które popełnił słaby człowiek, którym każdy z naszej skażonej natury jest). Trza postępować wedle zasady: ,,z miłości, w miłości i ku miłości”, którą żyła opisana niegdyś przeze mnie śp. Leokadia Wójcik, a której wychowankiem się czuję. Ale problem jest inny. Jak mówił Jan Paweł II, istnieje wolność od i wolność do. Kiedyś ludzie przeginali w tę drugą stronę. Dziś, przeginają w tę pierwszą, więc wyrzekają się nawet obowiązku do życia zgodnie z prawdą i prawa kształtowania własnej wolności. To właśnie brak odpowiedzialności. Prawa i obowiązki przenikają się w życiu, tworząc równowagę. Owszem, człowiek został obdarowany bezgraniczną miłością Boga, ale został również stworzony po to, by wykazać, jak wiele mu dano i tego nie zmarnować. A zatem powstań z kanapy i świeć! Niech zwycięży Twa szlachetność i pogromi wszelkie lęki niczym blask Księżyca…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
W celu uniemożliwiania jej wykorzystywania tych danych wyłącz pliki cookies w opcjach swojej przeglądarki internetowej
Akceptuje